• Menu
  • Menu

WEEKEND W PRADZE

Przyznaję,
dopadła mnie jesień. Dni drastycznie się skurczyły, słońce coraz częściej o nas zapomina… Nastrój melancholijny i sprzyjający bardziej wspomnieniom niż pochylaniem się ku przyszłości. Do tego dochodzi jeszcze wszechobecna panika pandemiczna i powrót do coraz to większych restrykcji. Wszystko razem, a do tego natłok pracy, spowodowało że zaniedbałam Was – Drodzy Czytelnicy, za co bardzo przepraszam. Postaram się poprawić.

Październik bywa zaskakujący, dlatego mimo mało sprzyjającej aury, warto zastanowić się nad jakimś wyjazdem. W dobie aktualnych ograniczeń kuszące jest jeżdżenie na wakacje samochodem. Proponuję zatem Czechy – a dokładnie ich przepiękną stolicę – Pragę.

HRADCZANY

Miasto jest jednym z moich ulubionych weekendowych celów podróżniczych. Łączy w sobie zarówno atrakcje historyczne, jak i kulturowe. W dodatku sprzyja spacerom po świeżym powietrzu i zachęca do przesiadywania w licznych kawiarniach i restauracjach. Zwiedzanie miasta proponuję rozpocząć w dzielnicy Hradczany – siedzibie królów czeskich. Od XIV wieku leży ona na wysokim brzegu Wełtawy, skąd roztacza się piękny widok na miasto.

Na kompleks królewski składają się: istniejący od początków dziejów Pragi zamek królewski, katedra św. Wita budowana przez 6 stuleci, bazylika św. Jerzego, słynna Złota Uliczka – niegdyś zamieszkiwana przez Żydów pracujących jako złotnicy dla państwa i dzięki temu znajdujących schronienie za murami miasta oraz ogrody królewskie razem z Belwederem. Co ciekawe, kupując bilet na cały kompleks zyskujemy możliwość odwiedzania go przez dwa dni – to doskonałe rozwiązanie jeśli nie chcecie poświęcić całego dnia na zwiedzanie miejsc historycznych lub zwyczajnie zabraknie Wam czasu. A warto zobaczyć wszystko!

Po zakończonym zwiedzaniu dzielnicy królów warto udać się w kilka miejsc. Najbliżej położona jest elegancka dzielnica Mała Strana, której zwiedzanie nie zajmie więcej niż 2-3 godziny. Nieco dalej leży  Rynek Staromiejski, na który najlepiej dostać się pieszo, idąc przez najbardziej znany z praskich mostów – Mostem Karola.

MAŁA STRANA

Wróćmy na chwilkę do Małej Strany, która największy rozkwit przeżywała za rządów Karola IV. Król rozbudował znacznie miasto i otoczył je murem. Przekleństwem dla dzielnicy okazały się  natomiast wojny husyckie i pożary – szalejące od XV wieku regularnie niszczyły zabudowę. Jako, że była to dzielnica biedoty, nie mieli oni  środków finansowych na odbudowę swoich domostw, dlatego odsprzedawali tereny arystokratom, których ściągała tutaj bliskość Hradczan. Dzięki temu precedensowi dzielnica obrosła w eleganckie rezydencje, które do dziś można podziwiać, wiele z nich służy jako budynki rządowe. Najpiękniejszym budynkiem Małej Strany jest barokowy kościół św. Mikołaja – punkt obowiązkowy wycieczki do Pragi. W dzielnicy znajduje się Wzgórze Petřín, na którego szczycie wyrosła miniaturka paryskiej wieży Eiffela’. Miasto prezentuje się stąd wyjątkowo ładnie. Warto przyjechać tu o zachodzie słońca gdy niebo nad Pragą przybiera niemal wszystkie kolory tęczy.

STARE MIASTO

Aby dostać się na Stare Miasto najepiej wybrać drogę wiodącą Mostem Karola. To prawdziwy pomnik praski, będący najstarszym zachowanym mostem kamiennym świata o tej rozpiętości przęseł (most ma prawie 516m długości i niecałe 10m szerokości; jego 17 łęków spoczywa na 15 filarach). Budowę mostu rozpoczęto w 1357 za panowania cesarza Karola IV. Stanął on na miejscu wcześniejszego mostu z XII w. (mostu Judyty – nazwanego tak na cześć żony króla), zniszczonego przez powódź w 1342 roku. Most ozdobiony jest posągami świętych, patronów czeskich miast. Jedna z figurek, po dotknięciu jej przez turystów, przynosi ponoć szczęście. Mowa o płaskorzeźbie przedstawiającej św. Jana Nepomucena. Po obu stronach mostu znajdują się wieże: Staromiejska Wieża Mostowa zbudowana pod koniec XIV w., na której szczyt można wejść by obejrzeć panoramę miasta, od strony Starego Miasta oraz dwie Małostrańskie Wieże Mostowe od strony Malej Strany. Niższa z nich nazwana jest wieżą Judyty i pochodzi z XII w.

Z Mostu Karola już tylko krótki spacer dzieli nas od Rynku Staromiejskiego. To prawdziwe centrum czeskiej stolicy i jej najbardziej reprezentacyjny plac. Rynek otaczają kilkusetletnie kamienice, w większości zbudowane w stylu barokowym, ale także wcześniejsze pochodzące nawet z okresu średniowiecza. W centrum placu stoi pomnik bohatera praskiego – Jana Husa, odsłonięty w 1915 roku oraz Ratusz Staromiejski z XIV wieku. Na wieży ratusza znajduje się kolejna ikona zabytkowej Pragi – ruchomy zegar astronomiczny Orloj z XV wieku. Składa się z trzech głównych części: astronomicznej – pokazującej aktualne położenie ciał niebieskich, kalendarzowej – z medalionami reprezentującymi miesiące i animacyjnej, typowej dla architektury baroku – z ruchomymi figurkami dwunastu apostołów i wyobrażeniami Śmierci, Turka, Marności i Chciwości. Ruchy zegara można obserwować każdego dni o pełnej godzinie.

W Starym Mieście znajduje się wiele miejsc wartych uwagi. Te, które szczególnie polecam to: Carolinum – Uniwersytet Karola z 1348 roku, najstarszy w tej części Europy, gotycka świątynia z XIV wieku pw. Najświętszej Marii Panny przed Tynem, która wspaniale prezentuje się podczas oglądania miasta z wieży ratuszowej, Kościół św. Marcina w Murze w Pradze, Teatr Stanowy, na którego deskach odbyła się premiera opery Don Giovanni autorstwa Wolfganga Amadeusa Mozarta.

WYSZEHRAD

Tym, którzy mają nieco więcej czasu na zwiedzanie Pragi proponuję odwiedzenie owianego legendą wzgórza Wyszehrad. To właśnie tu znajdować się miała mityczna siedziba władcy Czech – Kroka, którego ukochana córka Libusza miała proroczy sen. Ujrzała we śnie człowieka, który w pobliskich lasach ociosywał drzewo, by zbudować próg w swoim domu. Jego dzieło miało zapoczątkować budowę nowego miasta – Pragi (po czesku próg – praha).

Pomijając legendy Wyszehrad był siedzibą czeskich włodarzy sprzed Hradczan. Wiadomo, że urzędował tu Wratysław II, a ostatnim rezydującym tu władcą był Sobiesław I Przemyślida. Karol IV Luksemburski włączył Wyszehradzki Zamek w mury Pragi. Wydał rozkaz mówiący o tym, że właśnie w tym miejscy swój początek ma brać Droga Królewska, którą władcy przemierzali w drodze na koronację (która odbywała się na Hradczanach). Jest to miejsce mniej oblegane przez turystów, pełne zieleni i mistycznego uroku.

Chociaż w Pradze nie znajdziecie tyle zabytków co w Rzymie, czy Paryżu to jestem przekonana, że odwiedzając ją raz będziecie mieli ochotę na więcej. Wiosną kusi ukwieconymi parkami, latem koncertami na świeżym powietrzu, jesienią atrakcjami historycznymi wewnątrz zabytkowych budynków, a zimą ogromnym i prężnie działającym jarmarkiem bożonarodzeniowym. Wszystko dopełnia panująca w mieście radosna atmosfera, jakiś pozbawiony logicznego wytłumaczenia urok i wiele doskonałych restauracji, kawiarni i browarów – bo przecież również ze smacznego piwa słyną Czechy…