• Menu
  • Menu

TATRY – WIKTORÓWKI I RUSNOWA POLANA

Górale uchodzą za jedną z najbardziej religijnych grup w Polsce. Nie wiem, na ile jest to prawdą, a na ile mitem – pozostałością po dawnych latach. Pewne jest jednak to, że zbudowali oni kilka przepięknych kościołów, do których warto zajrzeć niezależnie od przekonań religijnych.

Jednym z takich miejsc jest położony niemalże w samych Tatrach Wysokich kościółek Wiktorówki – Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej. Ta malownicza świątynia zbudowana w stylu zakopiańskim, w całości drewniana, położona jest na wysokości około 1200 m n.p.m. Wiąże się z nią osoba Marysi Murzańskiej – pasterki z Rusinowej Polany, która podczas wypasu w 1860 roku zgubiła kilka zwierząt (prawdopodobnie krów, chociaż legenda chętniej wspomina owce). Szukając ich wieczorem w lesie zobaczyła postać kobiecą, która nakazała jej opuścić Rusinową Polanę i nauczać ludzi, by stronili od grzechu i pokutowali za winy. W zamian za realizację poleceń młoda pasterka miała odnaleźć zwierzęta. Na pamiątkę objawienia, w jego przypuszczalnym miejscu zawieszono obrazek z wizerunkiem Matki Boskiej, który dziś zastąpiony jest niewielką kapliczką. Wiele lat później w lesie, w którym doszło do objawienia postawiono świątynię.

Sanktuarium znajdujące się obecnie na Wiktorówkach powstało w 1936 roku, za namową jednego z proboszczy – ks. Stanisaława Foxa. Dwadzieścia lat później kościół rozbudowano, a w 1957 roku Kuria Metropolitalna w Krakowie utworzyła w nim turystyczny ośrodek duszpasterski. Na Wiktorówkach znajduje się także placówka TOPR, co zawdzięcza się osobie zakonnika o. Leonarda Węgrzyniaka.

Na Wiktorówkach, w skarpie otaczającą kapliczkę, po obu stronach cudownego źródełka (ponoć woda pobrana z niego ma właściwości lecznicze), znajduje się ściana, na której wypisane są ofiary gór – o oby które zginęły w nich śmiercią tragiczną lub Ci, który ponieśli śmierć naturalną, ale swoje życie spletli z górami. Można tu spotkać modlących się bliskich i zapalone znicze. To symboliczny cmentarz ludzi, który swoje życie na zawsze związali z górami.

Aby zobaczyć Wiktorówki trzeba wybrać jeden z kilku szlaków pieszych, wiedzie tu bowiem kilka dróg. Najbardziej znana z nich, najczęściej wybierana przez pielgrzymów to droga z Zazadniej. Prowadzi z niej niebieski szlak, o prostym podejściu. Czas przejścia trasy to około 1 godz. Nie jest to szlak widokowy, ponieważ w właściwie w całości wiedzie przez las. Ci, którzy spragnieni są widoków powinni nie zaprzestać wędrówki na Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej, ale ruszyć dalej. Dosłownie w 15 – 20 minut dotrzeć można na Rusinową Polanę, z której jak na dłoni widać niemal całe Tatry Wysokie. Widać stąd Hawrań, Murań, Gerlach, Rysy, Mięguszowieckie Szczyty i inne szczyty z okolic Morskiego Oka, Orlą Perć i inne szczyty z regionu Doliny Gąsienicowej.

Polana, w której do dziś wypasane są owce, zajmuje powierzchnię ok. 100 ha i leży na wysokości 1170 – 1300 m n. p. m. To istotny węzeł turystyczny. Można stąd wyruszyć do Palenicy Białczańskiej (dalej do Morskiego Oka), na Wiech Poroniec (to właśnie ten szlak polecam osobom, które chcą jedynie odpocząć na polanie i cieszyć się pięknymi widokami na panoramę Tatr), na Polanę pod Wołoszynem, na Gęsią Szyję oraz na Wiktorówki. Spędzając latem czas na Rusinowej Polanie można skorzystać z usług bacówki – zjeść świeży serek góralski i rozkoszować się słońcem.

Czas przejścia z Wiercha Poronca na Rusinową Polanę: 1 godz.

Czas przejścia z Rusinowej Polany do Palenicy Białczańskiej: 40 min.

Czas wejścia na Gęsią Szyję: 1 godz. (szlak bardzo nasłoneczniony)