• Menu
  • Menu

TATRY – DOLINA GĄSIENICOWA

Po drugiej stronie niż Dolina Pięciu Stawów Polskich znajduje się kolejna przepiękna dolina – Dolina Gąsienicowa. Jest to miejsce, z którego można dotrzeć w Tatrach niemalże wszędzie. Widoki są tu bajkowe, a rano i o zmierzchu jest duża możliwość spotkania dzikich zwierząt.

Aby się tu dostać należy wyruszyć z Kuźnic – miejscowości położonej u stóp Zakopanego. Tam mamy do wybory dwa szlaki. Pierwszy z nich to niebieski szlak Skupniów Upłaz, który w około 1,5 godz. doprowadza turystów na Przełęcz Między Kopami. Wiedzie w dużej mierze przez las szeroką, gruntowo–kamienną drogą. Droga jest dość nudna, jedynie w górnym odcinku odsłania ładne widoki, a pośród nich wyłaniający się zza drzew Giewont oraz Polanę Kalatówki z dużym Hotelem Górskim. Dopiero po zdobyciu szczytu Wysokie (1287 m n.p.m.) i przejściu na tytułowy Skupniowy Upłaz rozpoczyna się prawdziwie widokowa przygoda. Szlak doprowadza do Przełęczy Między Kopami. To niecka usytuowana pomiędzy Wielką Kopą Królowej i Małą Kopą Królowej. Co ciekawe, pierwsza z nich jest o 46 metrów mniejsza od Małej, która wznosi się na wysokość 1577 m n.p.m. Stąd już niecałe pół godziny dzieli nas od zejścia na Halę Gąsienicową.

Alternatywą szlaku przez Skupniowy Upłaz jest podejście do Przełęczy Między Kopami od strony Doliny Jaworzynki. Ja zazwyczaj wybieram właśnie ten wariant trasy. W moim odczuciu jest ona przyjemniejsza, szybciej wychodzi z lasu i dysponuje ładniejszymi widokami. Dnem Doliny Jaworzynki płynie Potok Jaworzynka, który przez większość roku jest zupełnie suchy, ale po intensywnych deszczach napełnia się wodą i ubogaca krajobraz tego miejsca. Ciekawostką jest, że właśnie w tej dolinie, w latach 1920 – 1930, funkcjonowała pierwsza w Polsce skocznia narciarska. Czas przejścia jest zbliżony do szlaku przez Boczań i wynosi niecałe 2 godz. Wieńczy go Przełęcz Między Kopami, skąd już niecałe pół godziny drogi dzieli nas od Doliny Gąsienicowej.

 Hala Gąsienicowa

To ogromna łąka położona w północnej części Doliny Gąsienicowej. Obejmuje ona:  Królowe Rówienki, Stawiańskie Rówienki i otoczenie schroniska Murowaniec. Poza popularnym schroniskiem znaleźć tu można także inne zabudowania, a wśród nich szałasy pasterskie, leśniczówkę TPN „Księżówka”, strażniczówkę TPN „Gawra”, Stację Obserwacyjną Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN oraz bazę taterników „Betlejemka”. Lokalizacja wyżej wymienionych miejsc nie jest przypadkowa i świadczy  o tym, jak istotnym miejscem w Tatrach jest Dolina Gąsienicowa. Z Hali rozpościera się przepiękny widok na Tatry Wysokie, a dokładnie na najniebezpieczniejszy z tatrzańskich szlaków – Orlą Perć. Wśród szczytów, które nie wchodzą w jej skład można tu zobaczyć Żółtą Turnię, Kościelec, Świnicę, czy Kasprowy Wierch. Hala Gąsienicowa od wieków przyciągała turystów. Tymi, którzy spoglądali stąd na Tatry byli między innymi: Maria Skłodowska-Curie, Henryk Sienkiewicz, Ignacy Jan Paderewski, Stefan Żeromski, Władysław Orkan, Jan Kasprowicz, Włodzimierz Lenin i Bolesław Prus.

Hala Gąsienicowa to ważny węzeł szlaków pieszych. Każdy z turystów odnajdzie tu trasę dla siebie – ich ilość jest porażająca. Rządni największych wrażeń mogą udać się stąd na niemal każdy ze szczytów wchodzących w skład Orlej Perci – od Zawratu do Krzyżnego. Trasy doprowadzające na poszczególne szczyty są dość trudne, prawie wszystkie zawierają odpowiednie zabezpieczenia takie jak klamry, drabiny i łańcuchy. Idąc w te rejony trzeba umieć rzetelnie ocenić sytuację atmosferyczną i mierzyć własne siły na zamiary. Najtrudniejszym ze szlaków nich jest oznakowany na czerwono szlak wiodący przez kolejne szczyty – Orla Perć.

Ze szlaków, którymi wędrowałam mogę polecić szlak na Zawrat. Jest on dość męczący, ale stosunkowo prosty. Szczególnie polecam zdobycie szlaku od strony Doliny Pięciu Stawów Polskich, a zejście ze szczytu na Dolinę Gąsienicową. Widoki są przepiękne! Ciekawym szlakiem jest także droga na przeciwny kraniec Orlej Perci – Przełęcz Krzyżne. To długa, ale bardzo malownicza trasa. W mojej opinii to najprostszy, choć dość żmudny szlak, prowadzący na szczyt znajdujący się na Orlej Perci. Poza wymienionymi, z okolic Czarnego Stawu Gąsienicowego można dostać się na Kozią Przełęcz, Przełączkę nad Buczynową Turnią, Skrajny Granat i inne. Wybierając się w te rejony należy pamiętać, że fragmenty szlaku Orla Perć są jednokierunkowe. Warto więc dobrze przemyśleć wybór trasy, którą ruszymy.

Ciekawym szlakiem wiodącym z okolic schroniska Murowaniec jest także szlak na Kościelec. To góra nazywana czasem polskim Matterhornem. To wyprawa niemal w całości wysokogórska, prowadząca pomiędzy skałami. Dla mniej odważnych istnieje alternatywna wycieczka – na przełęcz Karb i Mały Kościelec. Wszystkie te szlaki są zlokalizowane nieopodal, jednego z piękniej położonych jezior tatrzańskich, Czarnego Stawu Gąsienicowego. Przejście szlakiem wiodącym nad staw z rejonu Murowańca zajmuje około 40 minut. Jest on prosty, więc niemal każdy turysta będzie w stanie tu dotrzeć. Widoki są piękne, a Orla Perć wydaje się być bliżej niż blisko.

Innym popularnym szlakiem wychodzącym spod schroniska Murowaniec jest szlak prowadzący na jeden z najpopularniejszych szczytów tatrzańskich – Kasprowy Wierch. Żółty szlak bierze swój początek z Hali Gąsienicowej i początkowo biegnie równolegle ze szlakiem czarnym, w kierunku południowo–zachodnim. Podczas wędrówki można zaobserwować kolejne stawy, które mijamy. Pierwszym z nich jest Mokrą Jama – staw o powierzchni niecałych 0,05 ha, którego brzegi porośnięte są bujną roślinnością. Kolejne jeziora to Jedyniak i Dwoiściak. Szlak wiedzie wewnątrz bujnie rosnącej kosodrzewiny. Po około półgodzinnej wędrówce dochodzi się do skrzyżowania szlaków turystycznych. Nieopodal znajduje się dolna stacja kolei linowo–krzesełkowej Gąsienicowa. Stąd można wybrać dwie opcje trasy – zółtą bezpośrednio prowadzącą na Kasprowy Wierch (ok. 1 godz.) lub zieloną, która prowadzi na szczyt przez Przełęcz Liliowe (ok. 1,5 godz.). Druga trasa jest zdecydowanie bardziej panoramiczna, dlatego osobom które gospodarują zapasem czasu polecam właśnie ten wariant trekkingu. Przełęcz Liliowe wyznacza granicę kraju. Widok, który się stąd rozpościera to zarówno polskie, jak i słowackie Tatry Wysokie – po stronie wschodniej oraz Tatry Zachodnie. Aby dostać się na Kasprowy Wierch potrzeba jeszcze około pół godziny. Spacer granią, przez szczyt Beskidu jest wielką przyjemnością. Widoki z każdym krokiem są coraz bardziej olśniewające.

Kasprowy Wierch to jeden z najpopularniejszych tatrzańskich szczytów. Zapewne jest to związane z jego dostępnością. Od wielu lat kursuje na niego kolej linowa z Kuźnic, która w sezonie przeżywa prawdziwe oblężenie. Jeśli ktoś planuje wjazd lub zjazd ze szczytu proponuję mu zakupić bilety zza wczasu – kolejki do kasy potrafią ciągnąć się godzinami!

Masyw Kasprowego Wierchu zbudowany jest ze skał krystalicznych (granodiorytów i pegmatytów). To właśnie na tym szczycie mieści się Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne. Stoi na wysokości 1987 m n.p.m. i jest najwyżej położonym budynkiem w Polsce. Obserwatorium zostało wybudowane w latach 1936–1937 i jest komórką organizacyjną Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Wierzchołek góry jest jednym z popularniejszych węzłów turystycznych, który dysponuje wieloma szlakami. Można udać się stąd nie tylko do Doliny Gąsienicowej, ale także na Świnicę, główną granią Tatr na Czerwone Wierchy lub Giewont oraz do Kuźnic (zielonym szlakiem wzdłuż trasy kolei liniowej – przez Myślenickie Turnie; czas zejścia wynosi ok. 2,5 godz.).