• Menu
  • Menu
zdjęcie pochodzi ze strony https://medium.com/@heymeru/thai-mango-sticky-rice-4180ac8909a0

TAJSKA KUCHNIA – KILKA PRZEPISÓW Z KULINARNEGO RAJU

Na pytanie „co zjeść?” w Tajlandii nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Każdy znajdzie tu smak dla siebie, ale nie każdemu będzie smakowało to samo. Tajska kuchnia to wyjątkowe potrawy, często gotowane w jednym garnku na ulicy, ale także nieco obrzydliwości – smażone robaki, czy skorpiony w wersji szaszłyków.

Tajlandia jest krajem, który zdaje się być kulinarną mekką. Był to jeden z powodów naszego wyboru destynacji wakacyjnej – kochamy próbować lokalnych specjałów. Myśleliśmy, że po Tajlandii „wiemy czego się spodziewać”, jednak kilka potraw zupełnie nas zaskoczyło!

Dziś, kiedy wszyscy zostaliśmy w domu, zachęcam Was do spróbowania tajskich smaków. Niemal wszystkie składniki można kupić w dobrych sklepach lub dużych supermarketach z działem „kuchnia świata”.

Dzielę się z Wami przepisami ze szkoły gotowania MAMA NOI – miejsca, w którym poznawaliśmy tajniki tajskiej kuchni. To, co Wam przedstawię to pełny obiad w wykonaniu Tajów – jestem pewna, że każdy będzie po nim syty! Podane porcje w przepisach to porcje na 1 osobę. Smaczego!

TOM YUM SOUP

Po pierwsze zupa! Chyba żadna inna kuchnia nie kojarzy mi się tak z zupami! Wszystkie są bardzo smaczne, nieco ostre i kwaskowe. Stoją za tym 3 przyprawy, które Tajowie kładą niemal do każdej zupy: liść kafiru, trawa cytrynowa i tajski imbir – galangal.

Poniżej prezentuję przepis na jedną z najbardziej znanych zup w kraju TOM YUM SOUP.

 Składniki:

  • 100 g – obranych krewetek (w wersji wegetariańskiej może być tofu)
  • 30 g – tajskich grzybów
  • 1 gałązka trawy cytrynowej przekrojonej na sekcje
  • 2 cienkie plasterki galangalu (w wersji polskiej może być imbir)
  • 2 liście kafiru przerwane na pół
  • 2 szt. szalotki
  • 3 – 5 szt. papryczki chili (w zależności od smaku i akceptacji ostrości zupki)
  • 1 szt. pomidor pokrojony w ćwiartki
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry lub 1 cm jej długości
  • 1 garść liści pietruszki
  • 1 garść liści kolendry
  • 1 – 2 łyżeczki tajskiej pasty chili (uwaga jest ostra)
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • 1 – 2 łyżka sosu rybnego (w wersji wegetariańskiej może być sos sojowy)
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 150 ml mleka kokosowego

 

Sposób przygotowania:

  1. Zagotowujemy mleko kokosowe w średniej wielkości garnku, na niewielkim gazie. Dodajemy do niego zgniecioną trawę cytrynową, pokrojony na plastry galangal i liście kafiru. Całość gotujemy około 5 minut.
  2. Do wywaru dodajemy pomidora, cebulę, grzyby tajskie oraz wcześniej przygotowane: cukier, sos rybny i pastę chili. Mieszamy, a następnie czekamy do zagotowania.
  3. Dodajemy krewetki. Mieszamy zupę czekając do momentu aż krewetki będą ugotowane (zmienią kolor na biały). W tym momencie wyłączamy gaz. Zupę zaprawiamy sokiem z limonki.
  4. Ugotowaną zupę przelewamy do miseczki. Dekorujemy ją pietruszką i kolendrą.
  5. Jemy ze smakiem 🙂
PAD THAI

Zaraz po zupie – konkrety, czyli pierwsze danie. Najbardziej znanym z nich, niemalże potrawą narodową jest PAD THAI. Jedliśmy go wielokrotnie – za każdym razem był nieco inny, ale zawsze pyszny. Najbardziej smakował mi ten, który kupiliśmy na ulicy w Bangkoku. Zaraz po nim plasował się pad thai, którego nauczyłam się przyrządzać w szkole gotowania MAMA NOI. Poniżej wklejam przepis.

 

Składniki:

  • 100 g makaronu ryżowego (kuay teaw sen lek)
  • 50 g fileta kurczakowego pokrojonego na kawałki
  • 50 g tofu pokrojonego w kostkę
  • 1 jajko
  • ¼ szklanki wody
  • 1 – 2 szt. szalotki
  • 1 – 2 ząbki czosnku
  • 50 g kiełków fasoli
  • 20 g pokrojonej w cienkie paseczki marchwi
  • 1 szt. szczypiorek (do ozdoby)
  • 1 łyżka oleju (używaliśmy oleju sezamowego)
  • 1 łyżka suszonych krewetek

Składniki na sos:

  • połowa łyżki cukru palmowego
  • połowa łyżki sosu rybnego
  • połowa łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu ostrygowego
  • 1 łyżka pasty z tamaryndowca
  • 1 łyżeczka mielonego chili

 

Sposób przygotowania:

  1. Przygotowujemy sos – mieszamy ze sobą wszystkie wypisane powyżej składniki do momentu uzyskania jednolitej masy.
  2. Wlewamy olej na patelnię typu wok. Gdy olej się rozgrzeje dodajemy: pokrojony w plasterki czosnek, pokrojoną szalotkę (dzielimy ją na 12 części), suszone krewetki. Następnie smażymy składniki do momentu poczucia wyraźnego zapachu. Wówczas dodajemy pokrojone mięso oraz tofu. Całość smażymy około 5 minut.
  3. Do woka wbijamy jajko, które wyglądem ma przypominać jajecznicę. Wszystkie składniki mieszamy, a następnie przekładamy na jedną stronę patelni.
  4. Dodajemy makaron ryżowy. Następnie polewamy do przygotowanym wcześniej sosem. Dodajemy wodę i zagotowujemy całą potrawę energicznie mieszając (łączymy w ten sposób makaron z sosem z drugą częścią dania) do momentu ugotowania makaronu – czekamy aż będzie miękki.
  5. Na końcu dodajemy kiełki fasoli i marchew. Mieszamy całość. Odczekujemy kilka chwil, by składniki połączyły się.
  6. Gotowe danie przekładamy na talerz. Dekorujemy szczypiorkiem. Pad thai najlepiej smakuje z orzeszkami – warto posypać nimi całą potrawę. Można skropić je delikatnie limonką – do smaku.
MASSAMAN CURRY

Myślicie, że to już pora na deser? Nic bardziej mylnego! Teraz pora na drugie danie! Najczęściej jest to jedno z dań carry. Moim ulubionym jest MASSAMAN CURRY. Jest to jeden ze smaków, który zupełnie zaskoczył mnie w Tajlandii, choć jak się okazało jest popularny zarówno na północy, jak i na południu kraju. Jeżeli lubicie umiarkowanie ostre potrawy z wyraźnym posmakiem przypraw korzennych to jest to danie dla Was. Polecam z całego serca!

Składniki:

  • łyżka pasty massaman curry
  • 100 g piersi kurczaka pokrojonej w kosteczkę
  • 2 łyżki oleju (my wykorzystywaliśmy olej sezamowy)
  • 230 ml mleka kokosowego
  • 100 g ugotowanych i pokrojonych na ćwiartki małych ziemniaków
  • ¼ marchwi (pokrojonej na plastry)
  • 20 g pieczonych orzeszków
  • 1 liść laurowy
  • 1 laska cynamonu
  • 2 strąki kardamonu
  • 3 gwiazdki anyżowe
  • 1 – 2 łyżeczki cukru palmowego
  • 1 – 2 łyżki sosu rybnego
  • 1 – 2 łyżki pasty z tamaryndowca

 

Sposób przyrządzenia:

  1. Na patelnię typu wok wlać olej. Następnie połączyć go z pastą massaman curry i smażyć na średnim ogniu aż poczujemy intensywny zapach.
  2. Dodajemy kurczaka, a kiedy będzie już gotowy dokładamy na patelnię ziemniaki, cebulę, marchew, orzechy i mleko kokosowe. Gotujemy dalej na średnim ogniu.
  3. Po chwili dokładamy przyprawy: cynamon, kardamon, anyż, liść laurowy. Dusimy całość około 10 minut na średnim gazie.
  4. Dodajemy cukier palmowy, sos rybny i pastę z tamaryndowca. Potrawa jest gotowa. Przekładamy ją w głęboki talerz. Możemy dodatkowo udekorować ją różnymi rodzajami orzechów. Smaczego!
DESER – SMAŻONE BANANY

Kolejny etap jedzenia to deser. Przyznaję, że nie jest on moją ulubioną częścią tajskiego obiadu, a to z powodu jego słodkości – chyba żadne ze znanych mi ciast europejskich nie jest tak słodkie jak desery w Tajlandii. Z tych, które jadłam najbardziej smakowały mi SMAŻONE BANANY. Drugim topowym tajskim deserem jest MANGO STICKY RICE – trzeba go spróbować. Podaję przepis na banany.

 

Składniki:

  • 2 szt. dojrzałego banana
  • mleko kokosowe
  • 4 łyżki mąki ryżowej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka ziaren sezamu
  • 1 szczypta soli
  • 600 ml oleju (do smażenia)

Sposób przygotowania:

  1. Obieramy banany i kroimy je na ćwiartki.
  2. Miksujemy ze sobą dwa rodzaje mąki: ryżowy i pszenny razem z solą i cukrem. Powoli dodajemy do produktów sypkich mleko kokosowe. Energicznie mieszamy, by stworzyć jednolitą masę. Powstałe ciasto jest dość rzadkie. Dodajemy do niego sezam.
  3. Wlewamy olej do woka, który ustawiamy na dużym ogniu. W momencie, gdy zaczyna wrzeć zmniejszamy gaz na średni.
  4. W tym samym czasie obtaczamy banany w przygotowanym wcześniej cieście.
  5. Wkładamy banany na wrzący olej. Smażymy je do momentu gdy zrobią się złotobrązowe.
  6. Smażone banany można podawać zarówno na gorąco, jak i na zimno. Ładnie wyglądają udekorowane sezamem. Smakują dobrze z sosem koksowym!

 

Mam nadzieję, że powyższe przepisy skłonią Was do eksperymentowania w kuchni, szczególnie teraz gdy wszyscy spędzamy w domu nieco więcej czasu. Wszystkie przepisy, które umieściłam pochodzą ze szkoły gotowania MAMA NOI w Chaing Mai. Jeśli chodzi o same potrawy to mogę polecić Wam o wiele, wiele więcej. Wśród nich są między innymi:

  • sałatka z papai
  • Larb Gai – ostra sałatka z kurczakiem
  • Yum Woon Sen – tajska sałatka makaronowa
  • zupa Tom Ka
  • zupa Tom Som
  • Panang Curry
  • Green Curry (tylko dla osób lubiących ostre potrawy)
  • Kao Soi (jedna z najsmaczniejszych potraw, ale… potrafi być bardzo ostra)
  • kurczak z orzechami nerkowca (Casher Chicken)
  • Pad Ka Pow – kurczak z liśćmi bazylii.

Życzę Wam smacznego i uciekam robić obiad. Od tych przepisów aż zakręciło mi się w głowie… Powodzenia i… zostańcie w domu, by próbować tajskiej kuchni!