• Menu
  • Menu

MUZEUM SALVADORA DALI W FIGUERES

Podczas każdych wakacji staram się nie tylko wypocząć i upajać się pięknymi widokami, ale także urozmaicić swoje życie kulturalne. Będąc w Katalonii nie musiałam, nawet przez moment, zastanawiać się gdzie powinnam się udać. Od razu wiedziałam, że odwiedzę Muzeum Salvadora Dali w Figueres. Salvador Dali był niesamowitym twórcą okresu surrealizmu, który współtworzył jego koncepcję. Jego sztuka silnie oddziałuje na odbiorców, których albo rozkochuje w sobie, albo rozczarowuje. Wobec dzieł trudno pozostać obojętnym. I takie jest całe muzeum.

Po pierwszej, kolejki stające do kas biletowych są diabloogromne! Można uniknąć niepotrzebnej straty czasu i zakupić bilety on-line. Kupuje się je na konkretną godzinę, wejścia następują co 30minut od 9.30 do 18. Jedynie w sierpniu można zwiedzać obiekt także nocą – od 22 do 1 w nocy. Cena biletu wstępu wynosi 12€. Dzieci do lat 9 zwiedzają muzeum darmo.

Po drugie, jak się tam dostać? Figueres leży nieopodal granicy hiszpańsko-francuskiej, kilkanaście kilometrów od wybrzeży Costa Brava. Może dojechać tu oczywiście własnym środkiem transportu. Ja polecam jednak podróż pociągiem. Z głównego dworca w Barcelonie do Figueres jedzie się nieco ponad 2 godziny. Pierwsza część drogi prowadzi nabrzeżem, więc można spodziewać się pięknych widoków. Dalej wjeżdża się w głąb Katalonii, mija piękną Gironę, która zza pociągowych szyb cieszy oczy. Kolej jest wygodnym środkiem transportu w Hiszpanii, jest komfortowa, a także dość tania. Za bilet z Calelli do Figueres zapłaciłam nieco ponad 7€. Poza bezpośrednimi pociągami można także wsiąść do jednego z jadących na francuskie wybrzeże (przejeżdżają one przez miasto Dalego).

Muzeum Salvadora Dali oddalone jest od dworca w Figueres mniej więcej 15 minut drogi pieszo. Po drodze mija się wiele kawiarni i sklepów z pamiątkami. Na zobaczenie miasta wystarczy godzinny spacer. To muzeum wybitnego surrealisty jest tu gwiazdą programu, która przyćmiewa pozostałe atrakcje.

Jeśli chodzi o samo muzeum to zaprojektował je i stworzył sam Salvador Dali. Zbudowane jest na ruinach starego teatru, którego nie przypomina swoim dzisiejszym kształtem. Bryła muzeum jest zlepkiem dziwnych, na pozór zupełnie niepasujących do siebie form. Na dachu budynku znajdują się olbrzymie jaja i złote manekiny przypominające swoim wyglądem statuetki Oscarów. Wśród dziwnych postaci można odnaleźć także nurka w pełnym rynsztunku i wojowników broniących miejsca bagietkową bronią. Tył muzeum oblepiony został katalońskimi dekoracjami, które przypominają nieco bochenki chleba. Sama architektura budynku wprowadza w surrealistyczny nastrój.

Po wejściu do muzeum w oczy rzuca się kobieca postać stojąca na masce amerykańskiego Cadillaca. Wokół niej, w oknach znajdują się kolejne złote postaci przybierające różnorodne pozy. Dalej oczy przykuwa ogromny obraz namalowany przez Salvadora Dali. Początkowo można dostrzec w nim kilkakrotnie powtarzający się wizerunek Wenus z Milo. Po chwili zmienia się on w twarz Abrahama Lincolna.

Muzeum Salvadora Dalego podzielone zostało na 5 część, w których zaprezentowane zostały dzieła twórcy oraz kilka nabytych przez niego i umieszczonych w muzeum oryginałów. Na spokojne zwiedzenie obiektu należy zarezerwować minimum 2 godziny. Warto przyjrzeć się grze świateł i załamaniom płaszczyzny, które tworzyły wyjątkowość dzieł Dalego. W muzeum rozmieszczono stanowiska, które prezentują ów zabiegi. Warto również przeanalizować obrazy i konstrukcje pod kątem kompozycji. Niezwykle ciekawym pomieszczeniem jest salon przypominający swoim wyglądem kobiecą twarz. Niektórzy mówią, że to Marilyn Monroe.  Aby zobaczyć ją w pełnej krasie należy uzbroić się w cierpliwość i stając w kolejce do schodów prowadzących na szczyt wielbłądziego garba – elementu wystroju pokoju. Stamtąd w odpowiednim zwierciadle przymocowanym do pleców zwierzęcia zobaczyć można jedną z ulubionych kompozycji Salvadora Dalego.

Wraz z biletem do muzeum otrzymuje się bilet do Muzeum Biżuterii Salvadora Dalego. Należy w tym miejscu wspomnieć, że rozwijając swoje zdolności w Paryżu, artysta pracował dla wielkich projektantów takich jak Coco Chanel. Wystawa biżuterii jest niezwykle fascynująca. Cześć eksponatów jest niezwykle nowatorska, zwracająca uwagę swoją oryginalnością. Cześć zawiera rozwiązania wręcz techniczne takie jak trzepot motylich skrzydeł, czy efekt bijącego serca. Będąc w Figueres warto znaleźć dodatkowe pół godziny czasu i zobaczyć tę wyjątkową ekspozycję.

Figueres to miasto, w którym niemal czuć ducha Salvadora Dali. W sklepach sprzedaje się kopie jego największych dzieł – obrazów i rzeźb, w których przeważają zdeformowane mrówki, słonie na wyjątkowo chudych nogach i miękkie zegary. W restauracjach pełno jest autografów Dalego i zdjęć przedstawiających samego artystę. Także na ulicy można znaleźć miejsca nawiązujące swoim wyglądem do popularnego surrealisty – przykładem może być stojąca na jednym z placów kolumna, w której odbija się portret Salvadora Dali.

Podsumowując, wizyta w Figueres jest obowiązkową wycieczką dla miłośników sztuki. Nie zawiedzie także tych, którzy chcą się na własnej skórze przekonać czym jest sztuka współczesna i surrealizm. Jest to miejsce, w którym można spotkać się z jego najczystszą formą. W mojej opinii Muzeum w Figueres warte jest zobaczenia. Sama przywiozłam sobie do domu kopię jednego z obrazów Dalego.