• Menu
  • Menu

MADERA – KULINARNE TAJEMNICE

Jak na maleńką wyspę Madera jest obszarem niezwykle ciekawym nie tylko ze względów przyrodniczych, krajobrazowych i historycznych. To miejsce, gdzie można bardzo dobrze zjeść i to właśnie kulinarne podboje wyspiarzy są tematem dzisiejszego postu!

Większość kolacji na Maderze rozpoczyna się tradycyjną przystawką – pieczywkiem bolo do caco. Zostaje on przygotowany z mieszanki mąki żytniej i kukurydzianej oraz słodkich ziemniaków. Zdarza się, ze restauratorzy wypiekają go na oczach klientów. Przeważnie podawany jest z masłem czosnkowym i smakuje rewelacyjnie!

Kuchnią maderską nie będą zachwyceni typowi mięsożercy. W diecie wyspiarzy przeważają bowiem ryby i owoce morza. Większość z nich poddawana jest prostej obróbce i to w ich świeżości tkwi sukces tutejszej kuchni. Na uwagę wśród morskich istot zasługują:

  • Kalmary, krewetki, homary, ośmiornice… i wszystkie inne owoce morza poławiane w tutejszych morzach i przyrządzane na mnóstwo sposobów.
  • pałasze atlantyckie (Espada) – poławiane w wodach otaczających Maderę, Azory i Japonię; osiągające do 1,5 metra długości potwory morskie w czarnej jak smoła skórze bez łusek, za to z idealnie białym mięsem. Brzydkie jak noc – pyszne jak diabli! Ryba tradycyjnie podawana jest z pieczonym bananem (także maderskim) oraz sosem z marakui.
  • lapasy (skałoczepy)ślimaki morskie, które każdego dnia łowią tubylczy rybacy. Podawane są z cytryną po wcześniejszym zapieczeniu z masłem czosnkowym. Smakują i wyglądają przepięknie!
  • szaszłyki z trzech rodzajów ryb: tuńczyka, pałasza i zębacza

Jeżeli chodzi o dania mięsne na uwagę zasługuje espetada, czyli szaszłyk z marynowanej wołowiny, natartej czosnkiem i posypanej aromatycznymi przyprawami. Dziś można spotkać się także z licznymi wariacjami na jej temat. Tradycyjnie nadziewana była na patyk z drzewa laurowego i pieczona nad płonącym drewnem, dziś zazwyczaj podawana na specjalnie przystosowanym do tego metalowym szpikulcu. Podawana z frytkami, które stanowią niemal nieodłączny element kuchni maderskiej.

Co ciekawe, Maderczycy jedzą dużo zup. Do ich ulubionych zaliczyć trzeba zupę rybną – zupełnie inną niż tę którą znamy ze Skandynawii. Doprawiona jest dużą ilością pomidorów. Zawiera zazwyczaj śledzia, tuńczyka i dorsza, czasami także pałasza. Inną zupą charakterystyczną dla regionu jest pomidorowa podawana z jajkiem.

Madera to także raj dla tych, którzy kochają słodkości. Najbardziej znanym wypiekiem jest tu bolo de mel. To wyjątkowe ciasto stanowiło niegdyś wypiek bożonarodzeniowy. Dziś można kupić go i zjeść przez cały rok – na szczęście! Najbardziej charakterystycznym składnikiem ciasta jest melasa z trzciny cukrowej, dzięki której wypiek ma ciemny kolor i wilgotne lekko ciągnące się wnętrze. Niektórym przypomina w smaku piernik – chociaż nie ma w nim ani trochę miodu, a tym bardziej przyprawy korzennej.

Nie brakuje tu także innych smakołyków. W sklepach półki wręcz uginają się od słodkości, a wśród nich:

  • bolo de arrozduże muffiny z mąki ryżowej
  • pasteis de nata – popularne w całej Portugalii babeczki z ciasta francuskiego, zapieczone z budyniowym, kremowym nadzieniem.

Madera to także raj dla wielbicieli owoców. Można spotkać tu kilkadziesiąt rodzajów marakui, z której słynie wyspa. Dostępne są także wyjątkowe owocowe krzyżówki takie jak pyszny bananoananas! Warto spróbować także malutkich rozmiarów bananów maderskich, które są wyjątkowo słodkie.

Ostatni punkt kulinarnych wakacji na Maderze to alkohole. Jest w czym wybierać… Największą sławą cieszy się oczywiście wino madera, które posiada niezwykle ciekawą historię Proces maderyzacji wina (specjalnej fermentacji) powstał w skutek przewozu beczek madery z dala od kontynentalnej Europy. Wino podróżowało miesiącami i nie mogło ulec zepsuciu, dlatego było doprawiane mocnym alkoholem. Wierzono nawet, ze wyjątkowy smak zawdzięcza ono kołysaniu przez morskie fale. Przez wiele lat beczki madery były kołysane przez wytwórców. Dzisiaj wino madera można kupić w wielu różnych wersjach – zarówno bardziej wytrawne, jak i naprawdę słodkie. Z tego powodu, w zależności od rodzaju maderę pija się jako aperitif lub wino deserowe.

Inny lokalny trunek to poncha. Drink ten wytwarzany jest na bazie rumu aguardente i soków owocowych. Wywodzi się ona z miasteczka rybackiego Camara de Lobos. Pod koniec XVIII w. rybacy chcąc uniknąć przeziębienia zaczęli przed wpłynięciem na ocean stosować odpowiednią profilaktykę.

Będąc na Maderze polecam wszystkim wycieczkę kulinarną i trochę odwagi, by spróbować tego co lokalne. Obiecuję, że nie będziecie zawiedzeni!