• Menu
  • Menu

KROKUSY W TATRACH

Wreszcie przyszła wiosna, a wraz z nią dłuższe i cieplejsze dni. Nie wiem jak Wam, ale mnie jednoznacznie kojarzą się z porą kwitnienia cudownych kwiatów. Jako jedne z pierwszych, choć w tym roku wyjątkowo późno, pojawiły się krokusy! Najlepiej podziwia się je w moich ukochanych Tatrach, do czego postaram się Was przekonać w tym wpisie! 

Mimo wielu pandemicznych obostrzeń, które w ostatnim czasie mocno ograniczały wyjazdy i wakacyjne wojaże udało się nam podczas majówki wyrwać na kilka dni do Zakopanego. Wybór kierunku nie był przypadkowy – po pierwsze KROKUSY w Tatrach, po drugie mamy to szczęście, że mamy tam Rodzinę, a co za tym idzie brak problemu z noclegiem. Bo okazało się, że z hotelami wcale nie było prosto… Wzmożono kontrole obiektów turystycznych, co zaskutkowało zamknięciem wielu z nich. Mimo to, Krupówki w majówkę wcale nie były puste, a schronisko w Dolinie Chochołowskiej pękało w szwach! 

 

Gdzie na krokusy w Tatrach?

To pytanie zadaje sobie wielu miłośników fioletowych kwiatów, które co roku podbijają serca Internautów. Gdzie zobaczyć najpiękniejsze kwietne dywany? Gdzie wykonać najlepsze zdjęcia? No i kiedy pojechać żeby zobaczyć krokusy w rozkwicie? 

Najpierw odpowiem na pytanie “gdzie”. Najbardziej popularnym miejscem odwiedzin fioletowych kwiatów jest Dolina Chochołowska – najdłuższa z tatrzańskich dolin reglowych. Aby zobaczyć ukwieconą, znaną z Instagrama, Polanę Chochołowską należy przejść prosty, aczkolwiek dość długi szlak – 7,5km. Krokusy pojawiają się na nim właściwie od początku spaceru. Przystając na odpoczynek warto rozglądać się dookoła – kwiaty kwitną to pod lasem, to koło potoku, to tuż przy wejściu do leśniczówki. Zdobią zbocza jeszcze lekko ośnieżonych stoków górskich. Prawdziwa uczta dla oczu to jednak Polana Chochołowska – gdzie się człowiek nie obejrzy tam FIOLETOWO! Polecam szczególnie spacer pod niewielką kapliczkę, zajmuje 15min, a widok z tego miejsca jest obłędny! Fioletowe dywany kwiatów ciągną się po całej polanie, a tuż za nimi wyłaniają się górskie szczyty. Tego nie można przegapić! 

Dolina Chochołowska to najpopularniejsze “krokusowisko”, ale nie jedyne w Tatrach. Tuż obok niej znajduje się inna reglowa dolinka – Dolina Kościeliska. I w niej nie brak fioletowch kwiatów. Co więcej, te najpiękniejsze znajdują się na samym początku szlaku – Siwej Polanie. Widokowi uroku dodają szczyty górujące nad doliną. 

 

Jeśli szukacie nieco cichszego miejsca, choć i jego popularność rośnie, to polecam Kalatówki. Szlak na nie rozpoczyna się w Kuźnicach, tuż obok kolejki na Kasprowy Wierch. Wiedzie zdecydowanie bardziej pod górkę, niż wcześniej wspomniane doliny. Jest za to bardzo krótki. Przy dobrej kondycji powinniście być na miejscu po 20-30 minutach od startu w Kuźnicach. Uwaga, szlak jest mocno zacieniony, więc i w maju nie powinien dziwić Was lód i śnieg – warto uzbroić się w raki! Z Polany Kalatówki rozciąga się nie tylko widok na piękne, fioletowe połacie krokusów, ale także na Kasprowy Wierch i otaczające go szczyty. Do dobre miejsce na obserwowanie jeżdżącej kolei górskiej. W przypadku dobrej pogody polecam także spacer nieco dalej – na Halę Kondratową – w schronisku można zjeść pyszne, domowe ciasto, a także podziwiać widok na Kopę, stanowiącą pierwszy z Czerwonych Wierchów.  

Krokusy kwitną także w samym Zakopanym. Można je spotkać na Gubałówce, zarówno w części bardziej turystycznej, jak i w kierunku Kościeliska i Zębu. Niektóre polany mają dodatkowo piękny widok na Tatry, szczególnie na Giewont, który zdecydowanie góruje nad miastem. Warto odwiedzić także Olczę – stąd rozpoczyna się szlak do Doliny Olczyskiej, który wieńczy Polana pod Kopieńcem – przy dobrej pogodzie krokusy pojawiają się także tutaj. 

 

Kiedy na krokusy?

Jeśli nabraliście już apetytu na spotkanie z fioletowymi dywanami kwiatowymi to niestety mam dla Was złą wiadomość – musicie poczekać prawie rok! Najczęściej krokusy w Tatrach rozkwitają w okolicy Świąt Wielkiej Nocy. Oznacza to, że okres ich kwitnienia wypada najczęściej w kwietniu. Trudno jednoznacznie określić kiedy – wszystko zależy od ilości śniegu jaka spadnie danej zimy oraz od tego kiedy rozpocznie się wiosna. W tym roku krokusy w pełnej krasie można było oglądać na przełomie kwietnia i maja. Część z nich kwitła jeszcze w połowie miesiąca! Polecam śledzenie stron związanych z Tatrami i kwietniową spontaniczność. Chociaż raz w życiu trzeba zobaczyć ten cudownych obrazek gór połączonych z fioletowym blaskiem krokusów.