• Menu
  • Menu

KRETA – WĄWÓZ SAMARIA

Greckie wyspy to jeden z naszych ulubionych kierunków wakacyjnych. Zachwycają zielenią, wszechobecnym słońcem i powiewem kultury antycznej. Ich niepisaną królową jest Kreta – największa spośród greckich wysp i piąta co do wielkości wyspa na Morzu Śródziemnym. Tutejsze krajobrazy to mozaika skalistych klifów i piaszczystych plaż porośniętych gdzieniegdzie palmami. Uroku wyspie dodaje jej historia – pierwsze ślady życia na Krecie pochodzą sponad 5,5 mln lat temu. Pierwsze ślady osadnictwa datuje się na okres neolitu. Lata 3000–1500 p.n.e. to czas rozwoju kultury minojskiej, która do dziś pozostawiła po sobie ślad w postaci pałaców w Knossos, Fajstos i innych miejscowościach. Na wyspie rozwijał się wówczas handel obejmujący wschodnią część Morza Śródziemnego. To tym okresie świetności Krety, około 1450 roku p.n.e. Knossos zajęli Mykeńczycy. W 69 roku p.n.e. Kretę podbili Rzymianie, a za jej stolicę uznali Gortynę. Nieco ponad 450 lat później wyspa została włączona do Cesarstwa Bizantyjskiego. W latach 824–961 znajdowała się pod panowaniem arabskim. W 1204 zdobyli ją Wenecjanie, którzy rządzili wyspą do podboju osmańskiego w 1669 roku. Po stu latach rządów Wenecjan Kreta trafiła pod władanie Turków. W XIX wieku, na krótko, prawo do wyspy rościli sobie Egipcjanie, jednak ich władza szybko została stłumiona przez krwawe powstanie kreteńskie (1866–1869). Po kolejnej rebelii, w 1895-97 roku, Kreta stała się autonomiczną republiką pod protektoratem Imperium Osmańskiego. 6 października 1908 Republika Krety ogłosiła niepodległość, nieuznaną międzynarodowo, a 30 maja 1913 została włączona do Grecji.

Pierwszego dnia na Krecie postanowiliśmy odwiedzić jedną z jej topowych atrakcji, którą opisują wszystkie przewodniki – Wąwóz Samaria. Wstaliśmy wcześnie rano, by złapać możliwie wcześnie autobus z Chanii (tam nocowaliśmy pierwszych kilka dni na Krecie) do Omalos, w którym rozpoczyna się pieszy szlak wąwozu. Mimo wynajętego samochodu tego dnia postawiliśmy na komunikację publiczną, już tłumaczę dlaczego. Otóż, Wąwóz Samaria to 16 km trasy pieszej (w jedną stronę), która wiedzie przez góry, kanion i opuszczone miasteczko Samaria. Trasa ta jest typowo górskim szlakiem, nie spacerową promenadą, a różnica wysokości między punktem startu i brzegiem morza (końcem szlaku w miejscowości Ajia Rumeli) wynosi niemalże 1000m. Jadąc samochodem bylibyśmy zmuszeni albo przejść całość trasy w dwie strony – co jest możliwe, ale jednak byłoby wykańczające, albo zrezygnować z dolnego odcinka szlaku i zawrócić w połowie – bez sensu! Przejście całości Wąwozu Samaria w jedną stronę to około 6 godzin trekkingu. Doliczając do tego setki zdjęć, bo fotografować jest co oraz przerwy na odpoczynek od wszechobecnego upału wycieczka zamienia się w całodzienną. Autobus z Chanii do Omalos jedzie około 2 godziny. Widoki są przepiękne, więc warto usiąść przy oknie. Jednak prawdziwa przygoda rozpoczyna się dopiero po wejściu na szlak.

Wąwóz Samaria położony jest w południowo-zachodniej części Krety, w paśmie górskim Lefka Ori. Leży w całości na terenie Parku Narodowego Samaria, który został założony w 1962 r. w celu ochrony znajdującego się tu dziedzictwa przyrodniczego. Samaria to najdłuższy suchy wąwóz Europy. Całkowita długość wąwozu to 18 km, z czego 16 km udostępnione zostało turystom. Trekking wąwozem to wycieczka dla tych, którzy lubią spędzać czas aktywnie, kochają górskie krajobrazy, które wieńczy przygoda na promie. Jest tu dosłownie wszystko, co potrzebne do idealnego dnia na wakacjach.

Pierwszy etap szlaku wiedzie górską ścieżką z przepięknymi widokami. Byliśmy w szoku, że Kreta ma tak wysokie góry. Najwyższy szczyt – Gingilos mierzy 2080 m n.p.m. i jest widoczny ze szlaku w całej okazałości. To właśnie tu najprościej wypatrzeć żyjące w kreteńskich górach dzikie kozy kri-kri. Stanowią one niejako element krajobrazu wyspy – nam poza Samarią udało się je spotkać także w okolicy laguny Balos.

Mniej więcej w połowie szlaku leży opuszczona wioska Samaria, od której nazwę wziął park narodowy i wąwóz. Ruiny są wygodnym miejscem odpoczynku. Tu kończy się najbardziej pionowa część szlaku, a rozpoczyna się fragment wąwozu, którego ściany niemal do siebie przylegają. Żelazne Wrota, bo o nich mowa to 3 skalne bramy, które wydają się niema łączyć ze sobą w górnym odcinku. Wrażenie jest niesamowite!

Ostatni fragment trekkingu to zejście do miejscowości Ajia Rumeli, która znajduje się około 2 km od końca wąwozu. Można przejść te drogę pieszo lub skorzystać z kursujących tędy autobusów. Co ważne, ostatni prom z tej miejscowości przewożący turystów do Chora Sfakion, skąd kursują autobusy do poszczególnych kurortów na Krecie (np. Chania, czy Heraklion), odpływa o 17:30 – nie wolno się spóźnić! Sama Ajia Rumeli to malownicza miejscowość położona między morzem, a Górami Białymi. Ma urokliwą plażę z czarnym piaskiem, który aż parzy w stopy po całym dniu nagrzewana się kreteńskim słońcem oraz kilka restauracji i kafejek. Na szlaku nie ma możliwości kupienia nic do jedzenia, więc w prowiant i wodę warto zaopatrzyć się rano lub dzień wcześniej. Trasa powrotna do Chanii to kolejne 2 godziny drogi autokarem.

Od strony praktycznej:

  • Wąwóz Samaria jest zazwyczaj otwarty dla zwiedzających od maja do października. Przed wyjazdem warto sprawdzić, czy będzie dostępny (daty otwarcia i zamknięcia wąwozu są zależne od warunków pogodowych panujących w Górach Białych)
  • Przejście całej trasy – 16 km – zajmuje około 5-6 godzin. Dodać należy nieco czasu na odpoczynek po trasie i robienie zdjęć.
  • Na szlak najlepiej wyruszyć wcześnie rano. Autobusy z Chanii wyjeżdżają codziennie o 6:45, 7:45 i 8:45 i jadą do Wąwozu około 2 godziny.
  • Po godz. 15:00 można zwiedzać jedynie pierwsze 2 km wąwozu, a następnie zawrócić – nie ma możliwości nocowania na szlaku.
  • O godz. 17:30 odpływa ostatni prom z Ajia Rumeli, które nie ma połączenia drogowego z resztą wyspy. Jeśli nie dotrzecie na prom na czas to musicie zostać tu do kolejnego dnia.
  • Na szlaku nie ma żadnych punktów gastronomicznych. Można pobrać wodę z rozlokowanych po trasie wodopojów – jest zdatna do picia.
  • Wąwóz Samaria to szlak górski wymagający dobrego obuwia. Ja przyznaję zlekceważyłam trudność trasy i ubrałam buty „miejskie”, czego żałuję do dzisiaj, bo chyba nigdy nie bolały mnie tak stopy jak w Samarii.
  • Cena biletu do Wąwozu Samaria wynosi 5€
  • Cena biletu na transport autobusowy (jeden wspólny bilet kupiony w Chanii) wynosi 15,5€
  • Cena biletu na prom 11€.

Podsumowując wycieczka do Wąwozu Samaria była najlepszym możliwym rozpoczęciem wakacji na Krecie. Widoki, które są tu na wyciągnięcie ręki nie mieszczą się w głowie. Jest przepięknie! Trzeba jednak dobrze przygotować się do trekkingu, tak by w jego trakcie nie mieć powodów do stresu (czy zdążę na prom), ani marudzenia (bolą mnie nogi). Z całego serca polecam podróż do Samarii – będziecie oczarowani!