• Menu
  • Menu

ATENY – W SERCU STAROŻYTNEJ GRECJI

Wielu podróżników i turystów mówi, że Ateny nie są miejscem atrakcyjnym, że są brudne i niewarte dłuższego zatrzymania się tu. Przyznaję, że może nie są tak bogate w zabytki jak Rzym, czy Paryż ale mają w sobie coś ujmującego, coś co przyciąga i do czego się wraca. Przynajmniej ja wracam.

Pierwsze kroki kieruję do najwspanialszego zabytku całej Grecji – ateńskiego Akropolu. Jest to miejsce wyjątkowe i mimo, że w ruinie to ma się tu wrażenie zatrzymanego czasu.

Sam Akropol to wapienne wzgórze o wysokości 157 m n.p.m. Już w czasach mykeńskich zdawano sobie sprawę z wyjątkowości tego położenia – ufortyfikowano je i zbudowano cytadelę. W okresie późniejszym Akropol stał się miejscem kultu religijnego. Świątynie zbudowane w okresie archaicznym zostały zniszczone podczas wojen perskich. Podczas odbudowy zainicjowanej przez Peryklesa powstał tu kompleks świątyń: Partenon, Erechtejon, Apteros, sanktuarium Artemidy Brauronia i Propyleje, których ruiny można zobaczyć na wzgórzu do dzisiaj,

Jeśli poruszacie się metrem to przy samym Muzeum Akropolu znajduje się stacja. Polecam tu wysiąść i ruszyć w drogę na wzgórze. W drodze na jego szczyt będziecie mijać szereg ciekawych miejsc. Jednym z bardziej reprezentacyjnych jest Teatr Dionizosa – starożytny teatr grecki, który znajduje się tuż obok świątyni Dionizosa Eleutherosa. Teatr pochodzi z VI wieku p.n.e., ale jego obecny – kamienny kształt został mu nadany dopiero w 330 roku p.n.e. Wcześniej był konstrukcją drewnianą. Z racji lokalizacji i wieku teatr Dionizosa był jednym z najważniejszych obiektów tego typu w Grecji. Prawdopodobnie stanowił wzór architektoniczny dla późniejszych teatrów. Swoje sztuki wystawiali w nim m.in. Ajschylos, Sofokles, Eurypides i Arystofanes.

Kilka kroków dalej napotykamy na kolejny wspaniały budynek Odeon Heroda Attyka. Został on zbudowany w 161 roku dla uczczenia pamięci ukochanej małżonki Heroda – Aspasii Regilli. W czasie jego świetności posiadał 32 rzędy widowni, która mogła pomieścić nawet do 6 tysięcy widzów. Również scena była ogromna – 35 metrów, miała trzy kondygnacje. Średnica orchestry wyłożonej szachownicą z białego i czarnego marmury wynosiła 19 metrów. W starożytności odeon przykryty był dachem z drewna cedrowego. Był to zabieg, który miał poprawić akustykę miejsca, w którym odbywały się rozmaite koncerty i sztuki muzyczne.

Taką też funkcję odeon pełni dzisiaj – odbywają się w nim muzyczne festiwale i koncerty. Swoje występy miały tu międzynarodowe gwiazdy. Poza koncertami odeon jest zamknięty i można go podziwiać jedynie z akropolskiego zbocza.

Jeszcze tylko kilka kroków pod górkę i naszym oczom ukazują się Propyleje – brama prowadząca do wewnątrz kompleksu akropolskiego. Ich budowa trwała 5 lat i zakończyła się w 432 roku p.n.e. Wzniesione zostały tu dwie bramy, poprzeczna ściana z pięcioma przejściami i dwa skrzydła. Schody prowadzące do wewnątrz zbudowano w porządku doryckim – po obu stronach stały rzędy kolumn. Część zachodnia Propylejów wyróżniała się porządkiem jońskim. Mimo, że akropolskie Propyleje nigdy nie zostały dokończone to stały się wzorcem dla innych, podobnych sobie budowli na terenie Grecji. Są swoistym przedsionkiem kompleksu, a już wprawiają w osłupienie i zachwyt.

Co ważne, na wzgórzu akropolskim nie ma się gdzie schronić przez słońcem. Wybierając się tu weźcie ze sobą krem z filtrem, czapkę z daszkiem i coś do picia – nie ma tu żadnego sklepiku. Proponuję wejście na wzgórze wcześnie rano – po pierwsze jest chłodniej, po drugie nie ma jeszcze wycieczek, które dojadą tu w ciągu dnia z najdalszych zakątków Grecji.

Po wejściu na teren Akropolu, po prawej stronie, naszym oczom ukazuje się Świątynia Ateny Nike – najlepiej zachowana jońska świątynia w Grecji. Na ateńskim wzgórzu postawiono ją w V w p.n.e., choć jej początku jej powstania datowane są na okres archaiczny. W czasach świetności budowla ta była połączona z Propylejami. W środku świątyni znajdował się posąg Ateny Nike. Pierwotny, z czasów archaicznych, spłonął w 480 r. p.n.e.. W czasie restauracji świątyni, został odtworzony. Atena Nike trzymała w prawej ręce owoc granatu, natomiast w lewej – hełm.

Po obejrzeniu tej małej świątyńki czas na gwóźdź programu – Partenon. . Jego budowę datuje się na lata  447 p.n.e. – 432 p.n.e. Chodzą pogłoski o tym, że budowla powstała w oparciu o plany Iktinosa i Kallikratesa, zaś przy wykonywaniu elementów rzeźbiarskich pracować miał sam Fidiasz. Trudno jest jednak zweryfikować ich prawdziwość. Pewne jest tylko to, że budowla jest niesamowita i nie można oderwać od niej oczu! Wyobrażacie sobie jak ją budowano – tysiące lat temu?!

Partenon został zbudowany w porządku doryckim, o czym świadczą zachowane kolumny i elementy architektoniczne. Świątynia zbudowana została na planie prostokąta, stoi na potężnym stylobacie o wymiarach 69,51 x 30,86 m. Otacza ją kolumnada złożona z 46 kolumn (po 17 na dłuższych bokach i po 8 na krótszych). Wewnątrz świątyni znajdują się trzy nawy, każda otoczona kolumnadą. W środku świątyni niegdyś stał 11-sto metrowy posąg bogini – Ateny – patronki miasta. Ściany świątyni zdobił rzeźbiony fryz. Jego długość wynosiła 160 metrów na ścianach zewnętrznych oraz na ścianach wewnętrznych 60 metrów. Przyczółki Partenonu zdobiły płaskorzeźby ze scenami mitologicznymi: narodzinami Ateny oraz sporu pomiędzy Ateną i Posejdonem o panowanie nad miastem. Najbardziej znaną rzeźbą akropolską jest Fryz Panatenajski, który dziś jest niestety bardzo zniszczony. Wystarczy jednak pobudzić nieco wyobraźnię by zobaczyć procesję, której udział bierze ponad 400 postaci ludzkich i 200 zwierzęcych. Mieszkańcy Aten to zarówno młodzieńcy niosący wodę, jak i staruszkowie z gałązkami oliwnymi, występuje tam ponad 140 wizerunków żołnierzy.

Chociaż niewątpliwie Partenon jest symbolem Aten i Grecji to już w V wieku zaczął proces systematycznego niszczenia. Wówczas wyniesiono z niego znamienite rzeźby, a budowlę zamieniono na kościół chrześcijański. Wraz z nadejściem Turków, w XV wieku, zaczął pełnić funkcję meczetu, a później magazynu na proch. Największe szkody powstały tu za czasów ataku Wenecjan na Ateny. Wówczas gromadzony tu latami proch eksplodował na skutek strzału z armaty. W ten sposób Partenon stracił niemal całe wnętrze.  Proces rekonstrukcji zabytku trwa nieskończenie do dziś.

Mimo iż Partenon to serce Akropolu to niemałą uwagę zwraca także stojący obok niego Erechtejon poświęcony Atenie i Posejdonowi. Świątynię wzniesiono na cześć Erechteusza, jednego z pierwszych władców ateńskich. Wybudowana na miejscu wcześniejszych kultów m.in. Zeusa Hypatosa, herosa Butesa. Pierwsza świątynia została zniszczona podczas wojen perskich, a następnie odbudowana w porządku jońskim w latach 421 p.n.e. – 406 p.n.e. Świątynia ta jest niezwykle atrakcyjna architektonicznie. Jest czteropoziomowa, złożona z trzech połączonych ze sobą brył, zbudowanych na planie prostokąta. Główny – środkowy budynek to świątynia z fasadą zwrócona w kierunku wschodnim, przed którą umieszczono sześć jońskich kolumn. Od strony północnej znajdował się duży portyk otoczony z trzech stron jońską kolumnadą. Zadaszenie mniejszego, południowego portyku oparto na sześciu kariatydach i jest on najpiękniejszym elementem świątyni. Pod świątynią stoi drzewo oliwne, które według tradycji podarowała miastu Atena.

Po zwiedzeniu kompleksu polecam wejście na Aeropag – skałę, z której można zobaczyć jeden z piękniejszych widoków na wzgórze akropolskie. Inne miejsce, które warto zahaczyć podczas dłuższego pobytu w Atenach to wzgórze Filopapposa. Z niego także przepięknie widać Akropol, ponadto znajduje się tu park będący doskonałym miejscem na odpoczynek od ateńskiego upału.

Naprzeciwko Aeropagu znajduje się Agora Ateńska, na której zwiedzanie warto przeznaczyć kilka godzin. Wzdłuż jej krótszego boku zlokalizowane jest nieduże muzeum ze zbiorami starożytnymi. Najciekawszym miejscem agory jest Świątynia Hefajstosa zbudowana w porządku doryckim w latach 445 p.n.e. – 425 p.n.e. Świątynia jest jedną z lepiej zachowanych w Grecji, co daje nam wyobrażenie o tym jak wyglądały niegdyś miejsca kultu tutejszych bogów.

Z agory już tylko kilka kroków na Forum Rzymskie. Także niezwykle ciekawe, z bogatymi zbiorami archeologicznymi. Graniczy z nim Biblioteka Hadriana mieszcząca się w dzielnicy Monastiraki. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc w Atenach, a to z powodu wspaniałych restauracji, które się tu znajdują. Przyznaję, że kuchnia grecka jest jedną ze smaczniejszych jakie jadłam więc mogłabym jeść tu każdego dnia. Dodatkowo z Monastiraków można oglądać piękne zachody słońca nad Akropolem.

Co jeszcze warte jest zobaczenia?

Otóż, będąc w Atenach koniecznie trzeba się udać pod Łuk Hadriana, który został wzniesiony za panowania cesarza w ramach projektu rozbudowy miasta. Zyskał on sławę dzięki dwóm zapisanym na łuku inskrypcją. Ich treść głosi: „Oto są Ateny, starożytne miasto Tezeusza”, od drugiej strony zaś: „Oto jest miasto Hadriana, nie Tezeusza”. Sam łuk to dwupiętrowa konstrukcja o wysokości 18 metrów. W jej dolnej części znajduje się półokrągła brama.

Od łuku tylko kilka metrów dzieli nas od Świątynii Zeusa Olimpijskiego – największej spośród greckich świątyń. Jej budowa trwała z przerwami od VI wieku p.n.e. do II wieku n.e. Świątynia została zbudowana na olbrzymim stylobacie o wymiarach 41,12×107,8. Wspierała się na łącznie 108 kolumnach: wzdłuż boków biegły dwa rzędy po 20 kolumn, od frontu i tyłu trzy rzędy po 8 kolumn. Prawdopodobnie świątynia nigdy nie była nakryta dachem. Jej rozmiary do dziś przyprawiają o zawroty głowy!

A jeśli jesteśmy przy tematach olimpijskich to w Atenach znajduje się Panathinaiko Stadio – stadion  z lat 330–329 p.n.e. wybudowany przez Lykurgosa na wielkie Igrzyska Panateńskie. Jego wymiary to 204,7 metrów długości i 33,35 metrów szerokości. Stadion pomieścić mógł nawet do 80 000 widzów. Do dziś jest miejscem ważnych wydarzeń sportowych i kulturalnych. W obiekcie znajduje się muzeum poświęcone sportowi starożytnej Grecji i współczesnej olimpiadzie.

Miejscem, które trzeba zobaczyć w Atenach jest także Narodowe Muzeum Archeologiczne. W mojej ocenie najciekawsze ze wszystkich muzeów tego typu, w których byłam. Jest ogromne i przepełnione eksponatami. Na jego względnie dokładne zwiedzenie potrzebne będzie pół dnia. I chociaż najciekawsze zbiory pochodzą z okresu starożytności i rozwoju kultury greckiej to można zobaczyć tu o wiele więcej. Muzeum podzielone jest na 9 sekcji:

  • prehistoria (w tym kultura mykeńska)
  • rzeźba (od epoki archaicznej VIII w. p.n.e. aż po hellenistyczną, III i II w p.n.e.)
  • ceramika
  • odkrycia z Santorynu
  • metalurgia
  • sztuka starożytnego Egiptu
  • starożytny Bliski Wschód
  • osobny dział z eksponatami związanymi z wrakiem z Antykithiry, z oddzielną salą, poświęconą oryginałowi, modelom i multimedialnym prezentacjom Mechanizmu zegara z Atnykithiry
  • samodzielne mniejsze zbiory obejmują przedmioty z brązu, biżuterię oraz freski z wyspy Tira, które powstały pod silnym wpływem minojskim.

Warto chociaż zajrzeć do każdej z nich! Mimo, że nie jestem fanką zwiedzania muzealnego to Muzeum w Atenach zrobiło na mnie duże wrażenie. Mogę śmiało powiedzieć, że znajduje się w moich osobistych TOP 5 muzealnych.

Ateny to nie tylko historia starożytna. Pozostałości po innych kulturach i cywilizacjach, pomniki zwycięstwa i niezwykły cmentarz to także miejsca, które w Atenach warto zobaczyć. Pozostawiam je jednak do opisania w osobnym poście, bo ten wyszedł niepokojąco długi.

error: Content is protected !!