• Menu
  • Menu

ATENY MNIEJ ZNANE

Mając do dyspozycji kilka dni w Atenach warto jeden z nich rozpocząć na Placu Sindagma. Jego nazwa przetłumaczona na język polski to nic innego jak Plac Konstytucji. Nazwa została nadana ku czci pierwszej Konstytucji w niepodległej Grecji. Wydał ją król Otton I. Dziś Plac jest miejscem wielu ważnych wydarzeń politycznych, a także centrum życia społecznego i towarzyskiego Aten. Spotkać można tam zarówno mieszkańców miasta, jak i turystów spędzających tu wakacje. Sindagma to także jedna z ważniejszych stacji przesiadkowych ateńskiego metra – zapamiętajcie tę nazwę!

Niezwykle fascynującym wydarzeniem, które odbywa się na placu SIndagma,  przed Grobem Nieznanego Żołnierza, jest zmiana warty wykonywana przez specjalny oddział wojska greckiego – ewzonów. Są oni swoistym odpowiednikiem angielskich wartowników sprzed Buckingham Palace i podobnie jak w przypadku Anglii sami w sobie są atrakcją turystyczną. O ewzonach pisał już Homer.

Tym, co wyróżnia ich spośród wielu wojskowych jest nie tylko funkcja, którą sprawują, ale i wyjątkowy mundur. Ubrani są w plisowane krótkie spódniczki zaprasowane w 400 fałd, które upamiętniają 400 lat niewoli tureckiej. Pozostałością po tych czasach są także noszone na głowach czerwone czapki z frędzelkami na wzór turecki. Na nogach mają białe getry z doczepianymi za kolanami pomponami. Ważnym elementem ubioru ewzona jest także skórzany pas symbolizujący męstwo.

Uroczysta zmiana warty odbywa się w każdą niedzielę o godzinie 11. Cały plac zalewają wówczas turyści, który chcą zobaczyć tę wyjątkową chwilę. Zmiana warty ma coś wspólnego z patosem i groteską. Bierze w niej udział mały zastęp oraz orkiestra. Podczas przemarszu ewzoni poruszają się specjalnym krokiem symbolizującym sposób walki Greków z Turkami.

Innym miejscem wartym uwagi jest port – Pireus. Już w czasach starożytnych stanowił on ważny strategicznie punkt Aten. Położony na wyspie połączony był z lądem jedynie wąską ścieżką. Jako port wojenny został zniszczony i całkowicie opuszczony w czasie tureckiej okupacji. Dzisiaj Pireus został odbudowany i jest największym w Grecji portem, z którego można popłynąć na niemal każdą z greckich wysp. Tuż za Pireusem rozpoczynają się miejskie plaże.

Dotarcie do plaży w Atenach jest banalnie proste. Należy jednie przesiąść się z metra na tramwaj i już za kilka chwil dociera się na wybrzeże. Wystarczy 15 – 20 minut, by z okolic Akropolu przedostać się na plaże. To ogromna przewaga Aten, nad innymi stolicami. Plaże są piaszczyste, miejscami bardzo szerokie. Jeśli chodzi o infrastrukturę to jest zależna od plaży, którą wybierzemy. Są takie, na których pełno leżaków, parasoli i barów, ale można znaleźć też taką na której nie widać nic poza piachem i wodą. Dla każdego coś miłego.

Oczywiście wybrzeże jest wspaniałym miejscem do oglądania słonecznych spektakli. Jednak, jeśli o zachód słońca chodzi, to moim faworytem w Atenach jest Wzgórze Likavitos. To najwyżej położona część miasta (277 metrów), z której dookoła widać grecką stolicę. Na szczycie wzgórza znajduje się restauracja, w której można wypić pyszną kawę, a nawet zjeść posiłek w nie najwyższej cenie. Przepięknym miejscem jest kościół Agios Georgios. Który wygląda jakby ktoś przeniósł go tutaj z Cyklad. Maleńki, bielutki i przepiękny. Niestety, dość często zamknięty. Swoje szanse na zobaczenie wnętrza Agios Georgios zwiększacie przybywając tu w trakcie odbywającego się ślubu. Ja miałam szczęście taki zobaczyć i nie dość, że zobaczyłam kościółek to jeszcze poczułam się jak gość! Grecy uznają przypadkowych gości na ślubach i chrzcinach za zwiastun pomyślności i bardzo chętnie zapraszają do wspólnego świętowania.

Na Likawitosie znajduje się także nieduży teatr grecki. Droga na wzgórze jest bardzo prosta. Początkowo odbywa się ulicą (dzielnica Neapoli), a dalej dróżką do góry. Jest też alternatywny sposób dostania się na szczyt – kolejka torowa. Kursuje ona cały dzień do późnych godzin nocnych, co 30 minut. Każdemu polecam kolację na wzgórzu i podziwianie pięknej panoramy Aten, z fantastycznie oświetlonym Akropolem.

Miejscem, które warto zobaczyć będąc w Atenach jest niezwykły cmentarz – Keramejkos. Nekropolia powstała prawdopodobnie w VIII-I w p.n.e. Na jej terenie odkryto wazy w stylu geometrycznym oraz stele nagrobne. Część z nich odrestaurowana trafiła do muzeum, część została na miejscu lub zastąpiono je kopiami, by dalej podziwiać kunsztowne nagrobki na Keramejkosie. Na terenie cmentarza znajduje się niewielkie, ale warte uwagi Muzeum Archeologiczne. Chodź brzmi to dziwnie, to polecam spacer tutejszymi dróżkami – nie tylko po to, by odszukać najstarsze nagrobki z czasów greckich, ale także dlatego, że jest on bardzo przyjemny w związku z panującym tu spokojem i okalającą obiekt zielenią.

Dobra wiadomość dla miłośników sztuki i muzeów – Narodowe Muzeum Archeologiczne jest największym, ale nie jedynym muzeum w Atenach. Jeśli macie więcej czasu i lubicie chodzić po salach wystawowych polecam jeszcze dwa wyjątkowe miejsca: Muzeum Benaki, który w 1931 roku oddał miastu swój dom rodzinny z całą kolekcją (ponad 37 tysięcy eksponatów!) dzieł sztuki islamskiej i bizantyjskiej. W kolejnych latach muzeum wzbogaciło się o ponad dwukrotność tego, wzbogacając ekspozycję o przedmioty codziennego użytku, książki, pisma itp. Drugie miejsce, które warto zobaczyć to Zappeion – Centrum Wystawowo-Kongresowe, w którym niejednokrotnie odbywają się ciekawe ekspozycje, wykłady, a nawet zawody sportowe. Obiekt położony jest w Ogrodach Narodowych i jest ich ozdobą z zewnątrz. Same ogrody są przyjemnym, pełnym zieleni miejscem na mapie Aten. Warto przyjść tu w południe, by chociaż na chwilę, w cieniu drzew odpocząć od słońca.

Ateny to piękne, chociaż miejscami mocno niezadbane miasto. Niemal każdy kamień to zabytek, świadek historii, rodzącej się tu niegdyś cywilizacji europejskiej. Warto jest poświęcić chociaż kilka dni na zobaczenie miasta. I chociaż na pewno Akropol na czele z Partenonem przyćmiewa inne zabytki to są one cenne i warte zobaczenia. Będąc w mieście polecam zwolnienie tempa i kluczenie po ulicach Plaki – zabytkowej dzielnicy i Monastiraki, gdzie zjedzie najpyszniejsze dania kuchni greckiej ciesząc się przy tym wspaniałym widokiem Akropolu i agory greckiej.

error: Content is protected !!