• Menu
  • Menu

TYDZIŃ W TOSKANII, CZYLI JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO WYJAZDU…

Italia to ogród Europy, Toskania – ogród Italii, a Florencja jest jej kwiatem” słowa Michała Anioła zachęcają turystów do odwiedzenia wyjątkowego miejsca jakim jest Toskania. Razem z Marcinem również ulegliśmy pokusie i odwiedziliśmy ten niesamowicie piękny region Włoch.

Toskania to historyczna kraina będąca zarazem jednym z administracyjnych regionów w środkowych Włoszech. Rozciąga się od Apeninów Toskańskich aż po morza Liguryjskie i Tyrreńskie. Po brzegi wypełniona jest przepięknymi krajobrazami wzgórz porośniętych winoroślą, a także zabytkowymi miejscowościami. Każdy niemalże kilometr kusi, zachęca do przyjazdu, a przecież czas naszych wakacji jest ograniczony…

Jak się dostać do Toskanii?

W dobie tak dobrze rozwiniętych tanich linii lotniczych dotarcie do Toskanii nie stanowi żadnego wyzwania. Loty w obie strony można znaleźć nawet za niecałe 100zł. Najwygodniejsze połączenie jest z Pizą. Lądujemy od razu w interesującym nas rejonie. Dość wygodne są także połączenia z Bolonią (są częstsze niż z Pizą, a przy okazji tańsze), która nie znajduje się w samej Toskanii, ale gwarantuje szybki przejazd w określone miejsca. Daje też możliwość zobaczenia dodatkowych atrakcji „po drodze”. Jeśli chodzi o połączenie lotnicze z Florencją to nie jest ono najwygodniejsze z Polski. Loty odbywają się, ale są stosunkowo drogie i zawsze zawierają przesiadkę.

Inną opcją dotarcia do Toskanii jest przejazd własnym samochodem. Z Warszawy do stolicy regionu – Florencji jest około 1500km. Google Maps pokazują, że trasę tę przejechać można w niecałe 16 godzin.

 

Jak przygotować wyjazd do Toskanii?

Aby wyjazd był udany przede wszystkim należy odpowiedzieć sobie na pytanie jaki mamy cel. Czas można tu spędzić bowiem na tysiąc sposobów. W zależności od ilości czasu, który można przeznaczyć na wakacje należy ustalić optymalną trasę podróży.

W tym miejscu pojawia się pytanie: czym podróżować? Jaki środek lokomocji wybrać?  Najbardziej popularnym, a zarazem najwygodniejszym sposobem zwiedzania Włoch jest wynajęcie samochodu. Można to zrobić od razu na lotnisku bądź też później w jednym z dużych miast na przykład we Florencji czy Pizie. Wynajmu (samochód ekonomiczny) to koszt rzędu 25 EUR dziennie. Aby wynająć samochód we Włoszech nie jest konieczne posiadanie międzynarodowego prawa jazdy. Przepisy ruchu drogowego są niemalże takie same jak w Polsce. Z doświadczenia podpowiadamy, że trzeba uważać gdzie zostawiamy samochód – udało się nam dostać mandat za pozostawienie zaparkowanego auta krzywo w liniach! Uczulamy także na znaki informujące o wjeździe w strefę ruchu wyłącznie do użytku mieszkańców – zabytkowe centra miast. Benzyna nie jest tu droga, jej cena jest podobna do tej, która na co dzień gości na polskich stacjach.

Innym środkiem transportu, który doskonale się sprawdza podczas zwiedzania Toskanii jest kolej. Sieć kolejowa jest dość gęsta. Właściwie każde turystyczne miasto ma swój dworzec. Ceny biletów nie są wygórowane. Najtańsza jest kolej regionalna – Reggionale. Jej pociągi zatrzymują się na niemalże każdej stacji co wydłuża podróż, ale z drugiej strony pozwala się dostać do małych, interesujących miasteczek. Cenowym wyjątkiem jest Frecciarossa – Włoska szybka kolej. Podróż Frecciarossą to przygoda sama w sobie jednak trzeba wiedzieć, że jej ceny potrafią wbić w podłogę – coś za coś – podróż z Rzymu do Mediolanu zajmuje niespełna 3 i pół godziny! Mówiąc o włoskich pociągach trzeba dodać, że są czyste i punktualne!

W mojej opinii we Włoszech kolej znacząco wypiera połączenia autobusowe. Ich ceny nie są tak konkurencyjne, a podróż prawie zawsze trwa dłużej (i jest mniej komfortowa). Jedyni przewoźnicy, którzy przychodzą mi do głowy to FlixBus i Sena – sama nigdy nie podróżowałam po Włoszech tym sposobem lokomocji.

Wiedząc już jak można poruszać się po regionie trzeba ustalić trasę podroży. To zdecydowanie mój ulubiony etap przygotowania wyjazdu! O Toskanii znajdziecie mnóstwo przewodników. Kraina opisywana jest dość dokładnie także w książkach poświęconych całemu krajowi. W mojej opinii jest tu kilka miejsc, których podczas zwiedzania nie można pominąć, chociaż oczywiście zależy to od ilości czasu, który macie.

 

Miejscem, które potrafi w sobie rozkochać jest Florencja. To jedno z największych włoskich miast, które posiada chyba najbardziej okazałą z tutejszych świątyń – katedrę Santa Maria del Fiore. Zobaczenie jej wewnątrz, a przede wszystkim wdrapanie się na kopułę jest niemalże tak samo symboliczne jak wjazd na wieżę Eiffla w Paryżu. Świątynia połączona jest z innymi zabytkami sakralnymi, które trzeba zobaczyć będąc we Florencji. Inne miejsca, których nie wolno pominąć planując podróż to Galeria Academia, w której znajduje się Dawid dłuta Michała Anioła – rzeźba przedstawiająca idealne proporcje człowieka i Galeria Uffizi – muzeum sztuki nad rzeką Arno, które może pochwalić się ogromną kolekcją obrazów szkół włoskich i flamandzkich (oglądać w niej można dzieła Rafaela, Michała Anioła, Tycjana, Caravaggia, Leonarda Da Vinci, Rembrandta…). Na zwiedzanie Florencji trzeba przeznaczyć co najmniej dwa pełne dni, a i tak pozostanie niedosyt…

Tuż obok Florencji znajduje się miejsce narodzin Leonarda da Vinci – miejscowość Vinci. Na jego pamiątkę zbudowano tam muzeum, w którym można zobaczyć część oryginalnych prototypów wynalazków Leonarda. Dookoła muzeum znajdują się też inne obiekty związane z wynalazcą. Urokowi wycieczce dodają wszechobecne piękne krajobrazy.

Z drugiej strony Florencji znajduje się uzdrowisko Montecatini Terme. W miejscowości znajdują się źródła geotermalne, które zasilają tutejsze baseny uzdrowiskowe. Jest tu też polski akcent – w 1918 r. polska noblistka Maria Skłodowska-Curie badała tutejsze wody pod kątem radioaktywności. Cena za dzień pobytu w tutejszym spa waha się między 120 €, a 150 €. Nad miejscowością znajduje się położona na wzgórzu „starówka” – Montecatini Alto. Warto wspiąć się tu (lub podjechać samochodem), by zobaczyć przepiękny widok na okoliczne wzgórza porośnięte zbożem i winoroślą. Miasteczko ma też typowo włoski charakter – panuje tu spokój i atmosfera serdeczności.

60 km na południe od Florencji znajduje się kolejne miasteczko, które trzeba zobaczyć – prywatnie jedno z moich ulubionych – San Gimignano, żartobliwie nazywane toskańskim Manhattanem. Swój przydomek miasto zawdzięcza czworokątnym wieżom zbudowanym na przełomie XIII i XV wieku. Wieże nie tylko pełniły funkcje obronne, ale też podkreślały zamożność właściciela. Miasto jest niewielkie, ale jego charakter przyciąga niczym magnes. Coś sprawia, że jedzenie jest jeszcze pyszniejsze, a widok na okalające miasto wzgórza jeszcze bardziej zapiera dech w piersi.

Kolejna godzina drogi na południe i już możemy się znaleźć w słonecznej Sienie. Według legendy miasto miało posłużyć jako schronienie synów Remusa – Senio i Aschino przed ich wujem Romulusem. Jako pierwsi mieli wznieść w tym miejscu zamek Senio. Historycznie miasto w okresie antycznym było osiedlem etruskim. Najważniejsze zabytki Sieny skupiają się wokół słynnego placu Piazza del Campo, który 2 lipca i 16 sierpnia staje się tłem dla słynnego Il Palio – gonitwy konnej. Niewątpliwą atrakcją miasta jest także katedra Duomo, która już od fasady zachwyca zdobnictwem.

Inne ciekawe miejsca w Toskanii, które mogłabym polecić to:

  • Arezzo – nieduże miasto, pozostałość po cywilizacji Etrusków. Główne zabytki skupiają się przy charakterystycznym Piazza Grande – plac jest krzywy, opada tu południowej stronie.
  • Cortona – malowniczo położona, przepełniona toskańską atmosferą miejscowość, w której pierwsze skrzypce grają stare włoskie domostwa. Jest to także miasto pochodzenia etruskiego. Za atrakcję turystyczną można uznać tu Ratusz, pałac z fasadą ozdobioną herbami florentyńskich wójtów, czy katedrę poświęconą Matce Boskiej. Cortona jest lekko senna, leniwa. Jest świetnym oddechem, pauzą podczas przejazdu po Toskanii.
  • Montepulciano – kolejne kamienne miasteczko, które zachwyca nie tylko wyglądem, ale także atmosferą. Do zwiedzania znajdują się liczne kościoły i zabudowania świeckie. W Montepulciano można zaopatrzyć się w wyśmienite wino. Tutejsi sprzedawcy mają najlepsze trunki ze znajdującej się nieopodal doliny Chianti.
  • Piza – miasto nie aż tak ciekawe jak mogłoby się wydawać, ale posiadające jeden z najbardziej znanych włoskich zabytków – Krzywą Wieżę. Na zwiedzanie Pizy trzeba zarezerwować sobie przynajmniej kilka godzin bowiem samo Campo dei Miracoli obejmuje kompleks, w którego skład wchodzą katedra, baptysterium, kampanila, nekropolia i muzeum. Piza leży nad samym morzem, więc jest swoistą bramą do toskańskiego wybrzeża
  • Lukka – miasto nazywane bramą do Toskanii, urokliwe, warte kilkugodzinnego zwiedzania. Tym co wyróżnia miasto jest zachowany w dużej mierze rzymski układ urbanistyczny z I w. p. n. e. z dawnym forum (obecnie plac św. Michała) i głównymi ulicami cardo (obecnie: via Cenami, via Fillungo) i decumanus (obecnie: Via S. Paolino, Via Roma, Via Santa Croce). W mieście można dopatrzeć się wykorzystania antycznych zabudowań we współczesnej architekturze.

Wypisane przeze mnie miasta to tylko propozycje ciekawych przystanków podczas toskańskich wakacji. Niemalże każde miejsce jest tu piękne i warte polecenia. Gdybym miała napisać teraz jedną poradę napisałabym tak: W Toskanii najpiękniejsza jest atmosfera – z jednej strony leniwa z drugiej popychająca do działania. Lepiej zobaczyć mniej, ale odczuć Toskanię i móc nasycić się jej smakiem, niż przejechać setki kilometrów tylko po to by zobaczyć kolejną świątynię, czy muzeum.

Co zjeść w Toskanii?

Włoska kuchnia znana jest na całym świecie. Wydawałoby się, że nie trzeba jej ani przedstawiać, ani zachwalać. Tymczasem trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że kuchnia ta to coś więcej niż pizza i makarony (chociaż są one przepyszne). Wspominając o tych drugich należy wyróżnić ich dwa rodzaje charakterystyczne dla tego rejonu. Mowa tu o odmianie wyjątkowo grubego spaghetti – pici oraz płaskich wstążkach pappardelle.

Dla kuchni Toskanii charakterystyczne są zupy. Jedną z nich jest ribollita, przyrządzana z kapusty i fasoli. Zupę charakteryzuje to, że wielokrotnie może i powinna być odgrzewana. Ponoć każdego dnia smakuje coraz lepiej. Podobna sytuacja wiąże się z inną zupą – bardziej znaną z naszch stołów – pomidorową (pappa al pomodoro) . Zupa ta w Toskanii zaprawiana jest chlebem, który niejednokrotnie stanowi ważny składnik potrawy we Włoszech. Sławą cieszy się tu także acquacotta, czyli zupa włoskich pasterzy gotowana z tego, co było dostępne. Trudno przyrównać ją do czegokolwiek co jest nam znane – zupa zawiera sezonowe warzywa i przyprawy.

W toskańskiej kuchni ważną rolę odgrywa dziczyzna. W wielu restauracjach można spotkać potrawy na bazie zająca, dzika, sarny, czy bażanta. Lasy dookoła Toskanii to prawdziwe bogactwo smaków. Poza dziczyzną oferują one smakowite grzyby, w tym spotykane niemalże tylko w tym regionie trufle. Oczywiście znane są tu długo dojrzewające szynki oraz salami, a o zawrót głowy przyprawiają różnorodne sery.

Tym co najbardziej popularne w Toskanii są wina z winnic porastających wzgórza Chianti. Najbardziej znane z nich to: canaiolo, malvasia di Chianti, nero sangiovese i trebbiano toscano. Warto też zwrócić uwagę na wina produkowane w okolicach miejscowości  Montepulciano i Montalcino.

Jedno jest pewne ten, kto trafi do Toskanii głodny chodzić nie będzie. Jedzenie jest tu wyśmienite. Każdy znajdzie coś dla siebie – zarówno pod kątem smaku, jak i zasobności portfela.

 

Czy mnie na to stać?

Takie pytanie trzeba zadać sobie przed każdymi wakacjami. Sama wiem najlepiej, że niedobory w portfelu mogą zepsuć nawet najbardziej udane wakacje. Toskania jest regionem drogim, chyba najdroższym w którym byłam we Włoszech. Droższe są tu zarówno ceny wejść do atrakcji i muzeów, jak i noclegi i wyżywienie. Jednak zabierając się za organizację odpowiednio wcześnie można wyhaczyć promocje, które znacząco wpłyną na nasz budżet.

Po pierwsze polecam noclegi w pensjonatach. Są one nie gorszej jakości niż średniej klasy hotele, a ich ceny zazwyczaj są niższe. Większość hoteli i pensjonatów proponuje swoim klientom śniadanie w cenie. Warto zorientować się o jakim śniadaniu mowa – czy śniadanie oznacza kawę i ciastko, czy szwedzki bufet uginający się od ciężaru świeżych włoskich serów i szynek.

Obiad w restauracji średnio kosztuje 20 – 30 €/os. Mówię o obiedzie jednodaniowym z napojem – taki zazwyczaj braliśmy stołując się w toskańskich miastach. Najdroższa jest dziczyzna, najtańsza pizza. Restauracje w dużej mierze promują się na TripAdvisorze, więc łatwo znaleźć taką, która nas zainteresuje zarówno pod kątem menu, jak i ceny.

O koszcie wynajęcia samochodu pisałam na początku. Sam wynajem nie jest drogi, natomiast nadrabiają ceny przejazdów autostradą. Przykładowo przejazd z Sieny do Florencji kosztuje XXX. Jeżeli nie chcecie płacić, a dodatkowo kochacie toskańskie krajobrazy polecam zrezygnować z autostrad i podróżować mniejszymi drogami, które urokiem potrafią zwalić z nóg. Jakość dróg krajowych jest dobra, a podróżowanie po Toskanii, jeśli nie zjeżdżamy z dróg asfaltowych nigdy nie wymaga napędu na 4 koła. Mówiąc o samochodzie warto pomyśleć o opłatach parkingowych, które w miastach są wysokie. Parking w centrum Florencji będzie kosztował nas około 30€/dobę. Może warto zostawić czasem auto pod hotelem, a do centrum dojechać publicznym środkiem komunikacji?

Ceny atrakcji należą do dość wysokich. Zakup biletów można rozłożyć w czasie kupując część wejściówek przez Internet. Warto przy tym spojrzeć, czy nie jest naliczana opłata manipulacyjna, która potrafi dojść do wysokości kilku € – wtedy trzeba się zastanowić czy wolimy dopłacić, czy stać w kolejce…

Przykładowe ceny biletów za atrakcje w Toskanii to:

  • Kopuła Katedry Santa Maria del Fiore – 8 €
  • Baptysterium Katedry – 4 €
  • Dzwonnica Giotta – 6 €
  • Galeria Uffizi – 6,50 €
  • Palazzo della Signoria – 6 €
  • Galeria Akademia – 6,50 €
  • Palazzo Pitti – 6,50 €
  • Campo dei Miracoli– 10 € (w tym katedra gratis)
  • Krzywa Wieża (wejście na taras widokowy) – 18 €
  • Palazzo Pubblico w Sienie – 8 € (taras widokowy), 13 € (razem z muzeum)

Toskania to jedna z najpiękniejszych krain, które udało mi się zobaczyć. Miejsce, do którego chce się wracać zaraz po wylądowaniu w kraju. Miejscem, które na niemalże na każdym kilometrze zaskakuje kolejnym wyjątkowym widokiem, zabytkiem, czy wydarzeniem, w którym warto wziąć udział. Miejscem, które nie tylko się ogląda, ale także smakuje i odczuwa… Ja sama planuję kolejny wyjazd do Toskanii w niedługim czasie – może uda się połączyć go z lokalnym winobraniem…

error: Content is protected !!