• Hiszpania

    TENERYFA – PALMA DE LAS TERESITAS I GÓRY ANAGA

    Chociaż początek naszego wyjazdu bardziej związaliśmy z górami to przecież Teneryfa to także piękne plaże. Większość z nich jest pochodzenia wulkanicznego, dlatego piasek jest w szarym, a nawet czarnym kolorze. Wyjątek wśród plaż stanowi położona we wschodniej części wyspy Palma De Las Teresitas. Jest to plaża mierząca ponad kilometr i usytuowana niedaleko stolicy wyspy, w miejscowości San Andres. Stworzona została sztucznie, dlatego piasek ją pokrywający w niczym nie przypomina innych znanych z wyspy. Wyjątkowo miękki i jasny przyjechał prosto z Sahary! Sztucznie zasadzone są też palmy, które tworzą tu lekko karaibski wygląd, dodają plaży uroku i rzucają przyjemny cień.  Chociaż plaża w całości jest dziełem człowieka ma niepowtarzalny urok. Dodatkowo…

  • Hiszpania

    TENERYFA – WULKAN TEIDE

    Bez sprzecznie symbolem Teneryfy jest wulkan Teide. Jest widoczny niemal z każdego zakątka wyspy. Rządzi tutejszą pogodą i życiem ludzi zamieszkujących wyspę, nieźle miesza także w turystyce, o czym sami się przekonaliśmy. Drugi dzień naszego pobytu na wyspie zapowiadał się pięknie. Słońce wyszło zza chmur, a kolej linowa na wulkan została uruchomiona. Czym prędzej zjedliśmy śniadanie i udaliśmy się na podbój wulkanu. Teide to typowy stratowulkan, czyli góra w kształcie stożkowym z produktów wulkanicznych. Jego nazwa wywodzi się z języka Guanczów – ludów zamieszkujących niegdyś wyspę – i oznacza „piekielną górę”. Dla Guanczów było to miejsce święte. Wierzyli oni że góra, tak często spowita chmurami, znajduje się w niebie i…

  • Hiszpania

    TENERYFA – GÓRY KTÓRE SPADAJĄ DO OCEANU

    Kiedy dotarliśmy na Teneryfę byliśmy zupełnie zdumieni jej wyglądem. Wyspa leżąca po środku ocean była niezwykle górzysta, a jej krajobraz momentami bardzo surowy. Był wrzesień. Z jednej strony żar lał się z nieba, z drugiej chmury ograniczały widoczność. Pełno było tu zagadek, które planowaliśmy rozwikłać. Psikusa sprawił nam nawet zegarek! Otóż okazało się, że na Teneryfie jest inna godzina niż w Barcelonie, z której przylecieliśmy. Było to powodem, dla którego byliśmy na śniadaniu jeszcze przed otwarciem hotelowej restauracji… Nauczka – zawsze trzeba sprawdzać do jakiej strefy czasowej się leci! Pierwszego dnia pobytu na Teneryfie mieliśmy wykupioną wycieczkę na wulkan Teide. Zapytaliśmy w recepcji hotelu jak się tam dostać i otrzymaliśmy…

  • Hiszpania

    BARCELONA – WYBRZEŻE I MNIEJ ZNANE ATRAKCJE

    Mając do dyspozycji kilka dni w Barcelonie warto wyruszyć na zwiedzanie mniej popularnych atrakcji. Oczywiście miasto wypełnione jest nimi po brzegi więc trzeba rozsądnie dysponować czasem. My swój mniej popularny dzień rozpoczęliśmy na najsławniejszej arterii miasta – La Rambli. Mniej więcej w tym miejscu zakończyliśmy zwiedzanie poprzedniego dnia. Ramblą ruszyliśmy w kierunku morza. Tuż nad nim przywitał nas postument zwieńczony posągiem odkrywcy Ameryki – Krzysztofem Kolumbem, który wskazuje palcem cel swojej wyprawy. Znajduje się on na placu Portal de la Pau. Postument mierzy ponad 50 metrów, zaprojektowany został w 1886 roku przez G. Buigesa. Równocześnie jest to jeden z punktów widokowych na Barcelonę. Można przyglądać się tu panoramie z 52…

  • Hiszpania

    BARCELONA – ZAGUBIENI W ULICZKACH BARRI GOTIC

    Czytaliście kiedyś książkę „Katedra w Barcelonie”?  Jej akcja toczy się w połowie XIV wieku w stolicy Księstwa Katalonii – Barcelonie. To właśnie tu krzyżują się najważniejsze szlaki handlowe. Miasto rozrasta się w stronę morza. Między innymi z tego powodu ubożsi mieszkańcy postanawiają wybudować nową katedrę maryjną – Santa Maria del Mar. Historia jej powstania splata się z losami dwóch przybranych braci, których los wystawia na ciężkie próby. Książka przez wiele miesięcy była nie tylko hiszpańskim, ale i ogólnoświatowym bestsellerem. A swoich czytelników zabiera w świat średniowiecznej Barcelony.  Właśnie tak czuliśmy się wędrując uliczkami starej dzielnicy Barri Gotic. Barri Gotic to centrum barcelońskiego Starego Miasta. Rozciąga się pomiędzy wybrzeżem Morza Śródziemnego,…

  • Hiszpania

    BARCELONA – ZWIEDZAMY MIASTO GAUDIEGO

    Wyjazd do Barcelony przez wiele lat był moim marzeniem. Już na przeglądanych przeze mnie zdjęciach umieszczanych na blogach i forach internetowych miasto wyglądało magicznie, kusiło, pociągało, zapraszało do siebie. I zupełnie nie zawiodło moich oczekiwań… Pierwszy dzień pobytu w Barcelonie rozpoczęliśmy na lotnisku. Z niego udaliśmy się koleją prosto do centrum miasta – placu Hiszpańskiego, by tam przesiąść się w metro i dojechać nim do hotelu. Był wieczór, więc od razu mieliśmy okazję zobaczenia nocnego życia stolicy Katalonii. Ulice lśniły blaskiem lamp, a chodniki wypełniały setki młodych ludzi, którzy przyjechali się tu bawić. Można byłoby powiedzieć, że tego wieczora ulice wypełniał po brzegi uśmiech. Z lekkim żalem oddaliliśmy się od…

  • Kambodża,  Wietnam

    WEEKEND W KAMBODŻY – ANGKOR WAT

    Wycieczka do Angkor Watu zawsze znajdowała się w sferze moich marzeń. Tutejsze świątynie wydawały się nie tylko fascynujące kulturowo, ale i tak odległe geograficznie, że niemożliwe do zobaczenia. Dlatego kiedy tylko wylądowaliśmy w Wietnamie oznajmiłam Marcinowi – „Jeden z weekendów spędzimy w Kambodży. Polecimy zwiedzić Angkor Wat.” I stało się tak, jak zapowiedziałam. Przelot z Sajgonu do Siem Reap trwał 45 minut i był jednym z mniej przyjemnych jakie doświadczyłam przez kilka lat podróżowania. Samolot bardzo dynamicznie wzbił się ponad chmury, by dosłownie za chwilę lądować. Jednak jeśli ma się do dyspozycji tylko weekend to podróż autokarem nie jest zbyt realna. Podczas tak krótkiego lotu linią Air Asia otrzymaliśmy nawet…

  • Wietnam

    SAJGON – KOSMOPOLITYCZNA STOLICA BIZNESU

    Z wizytą w Ho Chi Ninh (aktualna nazwa Sajgonu) wiązaliśmy duże nadzieje. To największe i jedno z bardziej popularnych miast Wietnamu. Czy się rozczarowaliśmy? Trudno jednoznacznie powiedzieć, że tak. Po pierwsze Ho Chi Ninh jest miastem w niczym nieprzypominającym tych, które widzieliśmy na północy kraju. Brakuje mu uroku Hoi An, czy tradycji Ha Noi. Pełno tu droższych niż w innych częściach kraju motorów, a nawet samochodów, dużo wieżowców, zagranicznych korporacji… Wszak to ponad 8 milionowa aglomeracja! Być może dlatego już na wstępnie mniej odczuwa się tu tak cenioną przez nas magię tradycyjnego Wietnamu. Miasto jest prawdziwym wyzwaniem drogowym – nie bez powodu na chaos i bród mówimy „ale tu Sajgon!”…

  • Wietnam

    NA TRANG – CZY NADAL JESTEŚMY W WIETMANIE?

    Kolejny przystanek podczas naszych wietnamskich wakacji to Na Trang. Miasto leżące wzdłuż wybrzeża Morza Południowowschodniego. Jego wizytówką są piękne piaszczyste plaże i ogromne ośrodki wypoczynkowe. Przez całe centrum miasta biegnie elegancki Central Park. Wybudowany na wzór amerykańskiego parku jest pięknie utrzymany. W parku można odetchnąć od słońca w cieniu wysokich palm kokosowych albo wykupić sobie pobyt w strefie basenowej. My postanowiliśmy dostarczyć sobie trochę luksusu i kupiliśmy wejście VIP. Mogliśmy korzystać z baru i wszelkich udogodnień w strefie basenowej. Mieliśmy nawet swoje miejsca na plaży. W cenę biletu wliczony był także ręcznik. Spędziliśmy w Central Parku cały dzień. Na Trang to miasto nastawione na rosyjskich turystów. Właściwie wszystko jest po…

  • Wietnam

    HOI AN – Z WIZYTĄ U KRAWCA…

    Po intensywnym zwiedzaniu północnego Wietnamu przyszedł czas na odpoczynek. Pojechaliśmy kilkadziesiąt kilometrów na południe, by relaksować się na piaszczystej plaży w miejscowości An Bang, tuż obok sławnego Hoi An. Jeśli o samo An Bang choć to niewielka miejscowość, w której znajduje się kilka mniejszych hotelików i restauracji przy plaży to infrastruktura plażowa jest tu dobrze rozwinięta. Kupując napój w nabrzeżnym barze otrzymuje się leżak z parasolem gratis. To nasze ulubione plażowe rozwiązanie! W lutym temperatura wody w Morzu Południowochińskim była znacznie wyższa niż w Bałtyku w sezonie, powietrze przekraczało 30 stopni.  Im bliżej południa tym goręcej – właśnie na taki Wietnam liczyliśmy! W An Bangu codziennie jedliśmy pyszne śniadania. Tym,…