Jordania

AMMAN – JECHAĆ, CZY NIE JECHAĆ DO STOLICY JORDANI?

Wiele osób będących wcześniej w Jordanii odradzało nam spędzanie czasu w stolicy kraju. Słyszeliśmy, że w Ammanie nie ma nic do zobaczenia, że to brzydkie i brudne miasto. Mimo to postanowiliśmy przekonać się o nim na własnej skórze i pół dnia spędzić w tym największym mieście w Królestwie.

Amman to wielomilionowa aglomeracja, która wymieniana była już w Starym Testamencie – pod nazwą Rabbat Amman. Była stolicą Ammonitów. W III wieku p.n.e. podbili ją Egipcjanie, na czele z władcą Ptolemeuszem II Filadelfosem. Zmieniono wówczas nazwę miasta na Filadelfię. Tak też funkcjonowała w czasach rzymskich i bizantyjskich. Ówczesny Amman stał się też siedzibą Nabatejczyków i Ghassanidów. W 625 roku został podbity przez Arabów. Były to czasy jego świetności. Wraz z przeniesieniem kalifatu z Damaszku do Bagdadu miasto zaczęło raptownie tracić na znaczeniu. Kiedy w XVI wieku miasto przeszło pod władzę Turcji niemal całkowicie zniknęło z mapy świata. Ponowny rozwój Ammanu nastąpił tak naprawdę w 1903 roku, kiedy otwarto w mieście stację kolejową na linii Damaszek – Medyna. 1921 rok przyniósł wielką zmianę – Amman został stolicą Emiratu Transjordanii. Kolejny przewrót nastąpił w roku 1946. Amman został stolicą niepodległej Jordanii. Był w tym czasie niedużym miastem, które zamieszkiwało 30–40 tys. osób. Po I wojnie izraelsko-arabskiej Amman zaczął gwałtowny rozwój. Miasto przekroczyło milion mieszkańców, większość z nich była uchodźcami Palestyńskimi z Izraela. Od tego czasu Amman wciąż się rozrasta. Dziś stojąc w sercu miasta, na cytadeli skąd roztacza się przepiękny widok, wydaje się że stolica Jordanii nie ma końca…

Jeśli chodzi o zabytki, nie mieliśmy zbyt wiele czasu na ich odwiedzenie. Udało się nam dotrzeć na Cytadelę (Dżabal al – Qala’at) z VIII wieku. Krajobraz rozciągający się z niej należy do wyjątkowych. Widać tu położone na wzgórzach budynki miasta. Niby zwykłe, szaro beżowe lecz wszystkie razem tworzą obrazek nie do podrobienia. Szczególnie pięknie miasto wygląda o zmierzchu, kiedy niebo przybiera różne kolory od różowego, przez żółty i zielony do błękitu.

Będąc na wzgórzu cytadeli można zobaczyć kamienny postument i kilka samotnych kolumn z rzymskiej świątyni Herkulesa, ruiny pałacu Amajjadów z VII lub VIII wieku i wiele porozrzucanych kamieni i fragmentów kolumn, z których zapewne każdy niesie ciekawą historię. Niestety dziś pozostaje ona tajemnicą. Bilet wstępu kosztuje tu 3 JOD, jest uwzględniony na karcie JordanPass.

Innym ciekawym miejscem w Ammanie jest starożytny teatr. Pochodzi z okresu rzymskiego i pomieścić może około 6 tysięcy osób. Wybudowany w zbocze wzgórza robi wrażenie, pomaga mu fakt, że w dużej mierze został odrestaurowany. W obiekcie znajdują się dwa muzea – po jednej stronie Muzeum Folkloru Jordańskiego, po drugiej Muzeum Tradycji Ludowych. Mając czas warto zajrzeć do każdego z nich, by przybliżyć się do Ammanu i Jordanii w jej zwyczajach i historii. Wejście do kompleksu kosztuje 2 JOD.

Miejscem, które bardzo warto zobaczyć jest Masjid King Abdullah, zwany także Błękitnym Meczetem. Wybudowany został w 1989 roku przez króla Hussejna i poświęcony pamięci królewskiego dziadka. Budowla jest monumentalna! W środku świątyni pomieścić może się 7 tysięcy wiernych, a na jej dziedzińcu dodatkowe 3 tysiące. Sala kobieca zaprojektowana jest na 500 osób. Meczet posiada także lożę królewską. Wrażenie jakie robi obiekt jest niewiarygodne, potęguje je błękitna kopuła o średnicy 35 metrów, która znajduje się nad salą modlitewną. Wewnątrz sali znajduje się ogromny żyrandol. Ściany meczetu zdobią inskrypcje zaczerpnięte z Koranu – świętej księgi Islamu.

Do meczetu może wejść każdy. Kobiety muszą wypożyczyć odpowiednie stroje i zakryć włosy. Godziny otwarcia świątyni dla zwiedzających są podane przy wejściach.

Wieczór w Ammanie dobrze spędzić w Downtown – dzielnicy pełnej punktów gastronomicznych i sklepików. To tu można zrobić najtańsze (i najlepsze) zakupy w stolicy. Dzielnica ożywa szczególnie po zmroku. Uwaga: bardzo trudno tu zaparkować! Proponuję przyjechanie do Downtown  po 18:00 kiedy to można parkować na ulicy. Innym miejscem, gdzie podpatrzeć można życie towarzyskie Ammanu jest Rainbow Street.

Amman może nie jest najpiękniejszym miastem w jakim byliśmy, ale ma to „coś”. Jego atmosfera wciąga, nie pozostaje nikomu obojętny. Mnie urzekł widok miasta z cytadeli i takim go zapamiętałam. Uważam, że warto podczas wakacji poświęcić chociaż parę godzin na zobaczenie stolicy i wtopienie się w tłum. Bardzo wiele potrafi to powiedzieć o kraju, w którym przebywamy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *